0 produktów: 0.00 zł
Produkty
Szukaj produktów
Newsletter
Czwarte otwarcie Kia Lotos Cup
2009 | 2010
Picanto i cee’d w Barbórce
W najbliższy weekend odbędzie się kolejny, już 47. Rajd Barbórki. Święto krajowego sportu samochodowego to krótkie, ale bardzo prestiżowe zawody.
Startują w warszawskiej Barbórce najlepsi polscy kierowcy – zdobywcy tytułów mistrzowskich w różnych dyscyplinach sportu samochodowego. Szczytem marzeń i największą nagrodą jest możliwość startu w Kryterium Asów, przejazd sportowy słynną ulicą Karową. Rywalizacja sportowa ma w tej imprezie wymiar szczególny, trzy krótkie odcinki specjalne, na których trzeba jechać możliwie szybko nie wolno popełnić najmniejszego błędu. Do legendarnego Kryterium Asów na ul. Karowej kwalifikuje się jedynie trzydziestu kierowców, którzy uzyskają najlepsze wyniki na wcześniej rozgrywanych odcinkach specjalnych.
W tegorocznej edycji, podobnie jak w latach ubiegłych udział wezmą zawodnicy rywalizujący w wyścigowym serialu Kia LOTOS Cup. W klasie 1 w specjalnie przystosowanym samochodzie Picanto jako pilot Marka Wiśniewskiego zasiądzie Magda Wilk.
W rajdzie zobaczymy też pro-cee’da prowadzonego przez Dariusza Nowickiego z Mikołajem Sokołem w roli pilota oraz jedyną panią rywalizującą w cee’d LOTOS Cup – Monikę Luberadzką.
Start Marka Wiśniewskiego w kończącym sezon 47. Rajdzie Barbórki stał się pretekstem do rozmowy o sporcie, rywalizacji i niepełnosprawności.

Z jedynym niepełnosprawnym kierowcą wyczynowym walczącym o punkty w mistrzostwach Polski, dwunastym zawodnikiem tegorocznego serialu Picanto LOTOS Cup, zawsze pogodnym człowiekiem wielkiego hartu ducha i wzorem do naśladowania, Markiem Wiśniewskim, przy okazji startu w 47. Rajdzie Barbórki rozmawia Mirosław Rutkowski.
Upór, optymizm i wola walki
Dwunaste miejsce w Pucharze Picanto to rezultat dobry, zły, czy taki sobie?
Jestem bardzo zadowolony z wyniku, to o 6 miejsc wyżej w porównaniu do poprzedniego sezonu. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia i walczyłem o jeszcze lepszą pozycję.
Czym dla Ciebie są wyścigi samochodowe?
Myślę, że i rywalizacją sportową, i życiowym wyzwaniem. Zaraz po moim wypadku sądziłem, że już nic w życiu nie osiągnę i zostanę skazany na wegetację. Wózek wydawał mi się nieodwracalnym wyrokiem, ale upór, optymizm i właśnie wola walki sprawiły, że dzisiaj robię to, co robię, a wózek teraz stał się kolejnym etapem mojego życia, nie wegetacją.
Jak doszło do tego, że poruszasz się na wózku?
W marcu 1991r.wsiadłem na motor i w wyniku wypadku złamałem kręgosłup na wysokości klatki piersiowej.
Jak przygotowywane jest Twoje auto do wyścigów?
Tak naprawdę to zwykła wyścigówka, delikatnie zmodyfikowana na moje potrzeby związane z moją niepełnosprawnością. W samochodzie zostało zamontowane elektroniczne sprzęgło, które pozwala na zmianę biegów bez wciskania sprzęgła nogą, a także manetka pozwalająca na dodawanie gazu i możliwość hamowania.
Na torze nie ma taryfy ulgowej – ten, kto jedzie najszybciej – wygrywa. Czy osiągi Twojego samochodu pozwalały na równą rywalizację z pozostałymi kierowcami?
Oczywiście, jestem tego pewien, że samochód tak . A moje możliwości jako kierowcy nie zostały jeszcze w pełni wykorzystane. Niestety ze względu na brak środków, jakimi dysponowałem w tamtym czasie, musiałem zakupić sprzęgło niższej klasy, które jest nieco za wolne do sportu wyczynowego.
Stając na starcie – czego najbardziej się obawiasz?
Nie boję się niczego, chcę po prostu dojechać do mety na jak najlepszym miejscu, choć zdaję sobie sprawę, że jest to sport niebezpieczny i dość kontaktowy.
Jesteś autorem jednego z najbardziej widowiskowych „dachów” w tegorocznym serialu wyścigowym. Jak do tego doszło?
No właśnie, wola walki wygrała z rozsądkiem. Opóźniłem hamowanie do tego stopnia, że było już za późno, próbowałem się ratować, ale jak widać bez powodzenia. Cieszę się, że po postawieniu auta na koła dokończyłem wyścig. Co prawda – zgodnie z regulaminem zostałem zdyskwalifikowany, w wyścigach nie można korzystać z pomocy zewnętrznej - ale metę minąłem na własnych kołach.
Czy poza wyścigami masz jakieś doświadczenia sportowe?
Kiedy byłam młodym człowiekiem przez prawie 10 lat chodziłem na zapasy. Może stąd we mnie ten duch walki pozostał do dziś. Jeśli chodzi o doświadczenia związane ze sportem samochodowym, to od 2001r.brałem udział w KJS z różnym skutkiem aż do roku 2006, kiedy to zdobyłem mistrza woj. opolskiego w kl.IV.
Co chcesz osiągnąć w warszawskiej Barbórce?
Powiem szczerze, nie liczę na jakiś wynik, mój samochód będzie najsłabszy w klasie. Mam nadzieję na świetną zabawę, a poza tym wydaje mi się, że Barbórka to rajd, w którym trzeba wziąć udział. Dla mnie, i pilotującej mnie Magdy Wilk, będzie to uwieńczenie sezonu sportowego. Sądząc po liście startowej i liczbie uczestników, widać, że nie tylko ja tak uważam. Korzystając z okazji chciałbym podziękować za pomoc i życzliwość dyrektorowi rajdu Zdzisławowi Siwińskiemu, ludziom z Kia LOTOS Cup, a zwłaszcza Adamowi Potockiemu, na którego pomoc mogłem liczyć od samego początku, sponsorującej mnie firmie Malkom, WABB GARAGE za w pełni profesjonalny serwis, mojemu klubowi AK Rzemieślnik, a także wszystkim, którzy wspierali mnie w tym sezonie Dziękuję. Bez Was mnie by tu nie było.

Mistrzowie uhonorowani
W sobotni wieczór na Autodromie Brno odbyła się uroczysta gala, w czasie której najlepsi kierowcy Kia LOTOS Cup w sezonie 2009 odebrali puchary i nagrody regulaminowe.
Po raz pierwszy w czteroletniej historii markowych wyścigów Kia Picanto i Kia cee'd zdobywcą pucharu, samochodu Kia pro_cee'd oraz mistrzem Polski został kierowca, który odniósł sześć, a nie pięć, jak w minionych latach było, zwycięstw w rozegranych w sezonie wyścigach. Kamil Raczkowski po raz szósty stanął na najwyższym podium w czasie ostatniej rundy cee'd LOTOS Cup. Z rąk przedstawicieli sponsorów - LOTOS Oil, LOTOS Paliwa, Pirelli, Alcar, organizatora sportowego Głównej Komisji Sportów Samochodowych PZM i Kia Motors Polska nagrody i puchary odebrali nowokreowany mistrz i wicemistrzowie Polski: zwycięzca sezonu 2009 w cee'd LOTOS Cup Kamil Raczkowski, zdobywca drugiego miejsca Andrzej Gasenko i ubiegłoroczny mistrz, który w tym roku wywalczył trzecie miejsce, Łukasz Błaszkowski. W sezonie sklasyfikowano 21 kierowców, jedyna pani zajęła w klasyfikacji końcowej dziewiąte miejsce.
W rozgrywanym po raz czwarty serialu Picanto LOTOS Cup najwięcej punktów zgromadził na swoim koncie Michał Kijanka. Zgodnie z pucharową tradycją w dwunastu rozegranych wyścigach zwyciężał pięciokrotnie. W czasie uroczystego zakończenia sezonu w Brnie odebrał kluczyki do samochodu Kia Picanto. Drugie miejsce i tytuł wicemistrzowski wywalczył Maciej Kopański, na trzecim miejscu ukończył tegoroczne zmagania Piotr Materzyński. W sezonie 2009 sklasyfikowano 26 zawodników, w tym trzy panie. Najlepsza z nich była Ola Furgał, która zajęła siódme miejsce, na ósmej pozycji, ze stratą jedynie dwóch punktów sklasyfikowana została Magdalena Wilk. Na piętnastym miejscu ukończyła tegoroczną rywalizację Klara Ruszkowska-Rosłan.
Miniony sezon komentowali:
Kamil Raczkowski - Był to bardzo trudny sezon. Udało się wygrać dzięki wielkiej pracy całego mojego zespołu i wsparciu sponsorów, co w trudnej sytuacji kryzysu trzeba docenić szczególnie. Cieszę się, że wszyscy razem możemy się cieszyć ze zwycięstwa.
Andrzej Gasenko - Bardzo dziękuję mojemu tacie, jego doświadczenie procentowało w każdym wyścigu, zawsze też miałem perfekcyjnie przygotowany samochód. Nie zawsze wszystko wychodziło tak, jak sobie zaplanowałem, ale starałem się dać z siebie wszystko, i myślę, że jako kierowca wyścigowy pokazałem się z dobrej strony.
Łukasz Błaszkowski - Patrząc z perspektywy całego sezonu to mam powody do zadowolenia. Z wielkim trudem wywalczyłem trzecie miejsce. Pewnie, że chciałoby się obronić tytuł, ale w wyścigach nie można niczego zaplanować. Każdy chce wygrać, a w sportowej walce zdarzają się różne rzeczy. Gratuluję zwycięzcom.
Michał Kijanka - Dzięki za cały sezon tacie. Jemu dedykuję ten tytuł, to zwycięstwo. Scyzorom też dzięki, i wszystkim, którzy mi pomagali. Zaplanowałem sobie wygranie pucharu Picanto już przed startem do pierwszego wyścigu, od początku wierzyłem, że mi się uda i udało się. Wspaniale.
Ola Furgał - W tym roku bywało różnie, raz na wozie, raz pod wozem. W sumie skończyło się świetnie, chociaż mam wrażenie, że w klasyfikacji mogłabym być wyżej. Gdybym tylko miała trochę mniej nieplanowanych przygód.
Marek Wiśniewski - Jest coraz lepiej, w tym roku jestem dwunasty. mam za sobą pierwsze dachowanie, nauczyłem się jazdy po śliskiej nawierzchni. Jeśli w przyszłym roku będzie organizowany puchar Picanto - to ja jadę. Już wiemy, jak trzeba przygotować auto, w którym wszystko sterowane musi być rękoma. Dzięki serwisantom WABB Garage moja jazda jest coraz lepsza i wierzę, że mógłbym powalczyć.




Ekscytujące zakończenie sezonu
W niezwykle trudnych warunkach przyszło zawodnikom walczyć o punkty w ostatniej rundzie wyścigowych mistrzostw Polski w cyklu Kia LOTOS Cup. Malowniczy tor w Brnie przywitał zawodników zimnem i deszczem ze śniegiem. Decydująca o końcowych wynikach rozgrywka była wyjątkowo trudna i wymagająca.
Przygotowania do kończących sezon wyścigów większość kierowców musiała odłożyć do ostatniej chwili. Ustawianie samochodów na torze w Poznaniu nie miało większego sensu, bowiem konfiguracja obu obiektów jest zbyt różna. Wiadomo więc było, że zarówno przypomnienie sobie wszystkich pułapek toru w Brnie, jak i ustawienia samochodów trzeba zrobić bardzo szybko w czasie krótkich sesji treningowych. Dodatkowym utrudnieniem okazała się aura, która przyniosła deszcz ze śniegiem i bardzo niskie temperatury. Trafienie z najbardziej optymalnym ciśnieniem w oponach i dobór ogumienia był jednym z najpoważniejszych problemów do rozwiązania. Pierwsza seria sesji kwalifikacyjnych odbywała się w stosunkowo dobrych warunkach, tor był ledwie wilgotny, nie padało. Okazało się, że czasy uzyskane w pierwszych kwalifikacjach wyznaczyły kolejność na polach startowych, w czasie drugiej serii kwalifikacji lało i czasy przejazdu jednego okrążenia były o około pół minuty gorsze.
Do pierwszego wyścigu cee'd LOTOS Cup jako pierwszy ustawił swoje auto Kamil Raczkowski, drugie pole zajął Łukasz Błaszkowski na kolejnych ustawili pro_cee'dy Andrzej Gasenko, Maciej Ostoja-Chyżyński i Marcin Przybyszewski (MOP). Przed startem było jasne, że każdy z tych kierowców będzie walczył o zwycięstwo; Andrzej Gasenko liczył na komplet punktów i niewielki błąd Kamila Raczkowskiego, Maciej Ostoja-Chyżyński koniecznie chciał wyprzedzić Łukasza Błaszkowskiego, kierowcy ruszający z dalszych pól walczyli o punkty i awans w końcowej klasyfikacji. Rozpoczęło się od dużej niespodzianki, na starcie wyraźnie zaspał lider klasyfikacji i zanim ruszył do walki przed nim było już dziesięciu rywali. Na prowadzeniu mknął Łukasz Błaszkowski, kilkanaście metrów za nim podążał Andrzej Gasenko. Ta dwójka w pierwszej fazie uzyskała wyraźną przewagę nad goniącą grupką, którą prowadził Maciej Ostoja-Chyżyński. Do przodu przebijał się Kamil Raczkowski, któremu przez chwilę zajrzała w oczy strata prowadzenia w klasyfikacji końcowej. Andrzej Gasenko w połowie wyścigu dopadł i wyprzedził Łukasza Błaszkowskiego, pod koniec wyścigu również i Kamil Raczkowski skutecznym atakiem pokonał kierowcę samochodu z numerem 1. O zwycięstwie decydował ostatni wyścig sezonu. Ruszyli w kolejności, w jakiej minęli metę w pierwszym biegu. Już na pierwszym okrążeniu doszło do bliskiego kontaktu Łukasz Błaszkowskiego z Andrzejem Gasenko. W efekcie samochód tego ostatniego wykonał widowiskowy piruet, na obracające się auto wpadł pro_cee'd Marcina Przybyszewskiego i dla obu kierowców wyścig skończył się poza torem. W tym momencie Kamil Raczkowski został mistrzem Polski w wyścigach cee'd LOTOS Cup. Na prowadzeniu wyścigu jechał Łukasz Błaszkowski, który doskonale wiedział, że tytułu już nie obroni, musi jednak walczyć o trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej. Znakomicie i skutecznie zaatakował go Maciej Ostoja-Chyżyński, który mógł liczyć na to, że i Kamil Raczkowski wyprzedzi Łukasza Błaszkowskiego - taka kolejność na mecie dawała mu tytuł II wicemistrza. Dość szybko te kalkulacje wzięły w łeb, Kamil Raczkowski wyprzedził co prawda Łukasza Błaszkowskiego, jednak Maciej Ostoja-Chyżyński ukończył wyścig za ubiegłorocznym zwycięzcą markowego pucharu cee'da.
Równie emocjonujący wyścigowy spektakl zafundowali na zakończenie tegorocznych rozgrywek kierowcy w małych Picanto. O ile cee'dy jechały po przesychającym torze, to oba wyścigi Picanto LOTOS Cup odbywały się w deszczu. Samochody koniecznie chciały wybrać sobie znany sposób pokonywania dystansu, jednak w tych arcytrudnych warunkach okazało się, że w czasie czterech sezonów startów w tych samochodach większość zawodników opanowało sztukę wyścigowej jazdy. Nie było wycieczek poza tor, chociaż na każdym zakręcie widać było utratę przyczepności i boczne poślizgi. Do pierwszego biegu ruszali według czasów uzyskanych w pierwszej sesji kwalifikacyjnej. Na polach startowych ustawili swoje Picanto kolejno Marcin Ułasewicz, Jakub Chmiel, Michał Kijanka, Zbigniew Łacisz, Ola Furgał i Maciej Struk. Kolejny na starcie Piotr Materzyński uzyskał czas o ponad dwie sekundy gorszy od najlepszego i ruszał do wyścigu z wielkimi obawami. Jak się na torze okazało obawy były uzasadnione - samochód wyraźnie nie chciał współpracować z kierowcą. Wydawało się, że będzie mógł powalczyć o drugie miejsce w klasyfikacji sezonu z Maciejem Kopańskim, który ruszał z ósmego pola, jednak w wyścigu rywal był wyraźnie szybszy. Piotrowi Materzyńskiemu pozostało więc dojechać do mety nie wdając się w ryzykowne boje, które łatwo mogły skończyć się pozostaniem poza torem. Również z wielkim niepokojem startował Jakub Litwin, dla niego był to pierwszy wyścig na mokrej nawierzchni. Okazało się, że młody kierowca dał sobie świetnie radę i bez przygód ukończył dwa wyścigi na miejscach ósmym i dziewiątym.
Po starcie do pierwszego wyścigu na trzecim miejscu jechała Ola Furgał, która na drugim okrążeniu objęła prowadzenie i przez siedem okrążeń skutecznie broniła się przed atakującym Michałem Kijanką. Ta dwójka uzyskiwała coraz wyraźniejszą przewagę na grupą pościgową. Na mecie Ola Furgał straciła 0,3 sekundy do Michała Kijanki. Niemal dwadzieścia sekund później ukończył wyścig Jakub Chmiel zaciekle atakowany przez Macieja Struka. W czasie wyścigu wciąż dochodziło do ataków i kontrataków, na torze potworzyły się pary rywalizujących kierowców. Zacięta, sportowa walka o każde miejsce trwała przez całe dziesięć okrążeń. Drugi wyścig był równie ekscytujący i bogaty w pojedynki na torze. Ponownie rewelacyjnie pojechała Ola Furgał, która tym razem na mecie straciła pół sekundy do Macieja Kopańskiego, a w pokonanym polu zostawiła całą resztę stawki. Po raz drugi na trzeci stopień podium wjechał Jakub Chmiel, Michał Kijanka ukończył drugi bieg na czwartej pozycji i został czwartym mistrzem Polski w czwartym sezonie Picanto LOTOS Cup. Drugie miejsce w klasyfikacji końcowej zajął Maciej Kopański, trzecie miejsce wywalczył Piotr Materzyński.
Emocjonujące i widowiskowe wyścigi zakończyły tegoroczne zmagania w serialu wyścigowym Kia LOTOS Cup. Kierowcy startujący zarówno w cee'd LOTOS Cup, jak i Picanto LOTOS Cup w każdym z rozegranych w zakończonym właśnie sezonie wyścigów dostarczali obserwatorom wielu sportowych emocji. Satysfakcję mogą mieć wszyscy uczestnicy markowych wyścigów; sportowa rywalizacja jest wspólnym sukcesem zawodników organizatorów, sponsorów i widzów.
Po wyścigach powiedzieli:
Kamil Raczkowski - Zrealizowałem plan na ostatnią rundę sezonu w 100 procentach. Oba wyścigi były bardzo trudne, niska temperatura i mokra nawierzchnia sprawiały duże problemy z ustawieniami auta i z utrzymaniem właściwego toru jazdy. Praktycznie na każdym okrążeniu wpadałem w poślizg, trzeba było przez cały czas być bardzo koncentrowanym. Pierwszy wyścig zaczął się mocno nerwowo, na starcie zapomniałem o zmienionej procedurze i ruszyłem do wyścigu na jedenastym miejscu. Udało mi się ukończyć wyścig na drugim miejscu i do drugiego wyścigu ruszyłem już prawidłowo. Po wypadnięciu Andrzeja Gasenko miałem już pewność, że zostałem mistrzem Polski, jednak w wyścigach jedzie się po to, aby wygrać. Jestem bardzo szczęśliwy.
Andrzej Gasenko - Wszystkie założenia udało mi się zrealizować tak, jak chciałem ale tylko w pierwszym wyścigu. Niestety już na pierwszym okrążeniu drugiego biegu Łukasz Błaszkowski zaatakował mnie bardzo agresywnie i w efekcie wyleciałem z toru. Zupełnie tego nie rozumiem. Przecież już po pierwszym wyścigu było wiadomo, że w końcowej klasyfikacji nikt mnie nie wyprzedzi. Ja jeszcze miałem cień szansy na walkę o tytuł z Kamilem, musiałem wygrać również i drugi wyścig i liczyć na jego błąd. Nie jest miło zamiast walczyć na torze oglądać wyścig z boku. No cóż, mam tytuł wicemistrza Polski, i z tego się cieszę...
Łukasz Błaszkowski - Bardzo trudne wyścigi, zwłaszcza drugi. Pod koniec pierwszego komputer pokazał jakiś błąd w silniku i bałem się, że nie dojadę do mety. Motor trochę przerywał i byłem wyraźnie wolniejszy, ale nie dałem się wyprzedzić Maciejowi Ostoi-Chyżyńskiemu. Z wielkim trudem obroniłem trzecie miejsce w pucharze cee'da i w sumie jestem zadowolony ze swojej jazdy. Dzięki wielkie wszystkim, którzy mi pomagali: rodzinie, miastu, sponsorom i zespołowi mechaników Nowicki Autoserwis.
Maciej Ostoja-Chyżyński - No niestety, nie daję rady jechać na czele wyścigu. Udało mi się wyprzedzić Łukasza Błaszkowskiego, ale potem okazało się, że jestem gapa. Przegrałem trzecie miejsce w sezonie z własnej winy. Pomimo bardzo trudnych warunków samochód był przygotowany doskonale, znalazłem odpowiednią szybkość, ale jeszcze brakuje mi opanowania i umiejętności utrzymania prowadzenia.
Michał Kijanka - Tak, jak zapowiadałem jechałem po zwycięstwo, w pierwszym biegu wygrałem, w drugim nie chciałem podejmować nadmiernego ryzyka, a koledzy jechali bardzo, bardzo szybko. Mam satysfakcję ze zwycięstwa w całym pucharze i cieszę się, że na trudnym torze jechałem naprawdę dobrze.
Ola Furgał - Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. Jak zwykle tata perfekcyjnie przygotował mi auto, jechało mi się rewelacyjnie. Dotychczas nie czułam się zbyt pewnie na mokrych nawierzchniach, ale wczoraj w drugiej kwalifikacji jechało mi się super. Trafiliśmy z oponami i z ciśnieniem i przez całą noc modliłam się o deszcz, bo wiedziałam, że może być dobrze. Było bardzo mokro i jest cudownie, dwa razy pudło...
Marek Wiśniewski - Dotychczas na mokrym nie czułem się najlepiej a w dzisiejszych wyścigach dojechałem na 12. i na 10. miejscach. Ruszałem z osiemnastego pola bo w pierwszej kwalifikacji źle dobraliśmy opony, spodziewaliśmy się, że będzie bardzo mokro, a tor był prawie suchy. W drugiej kwalifikacji lało i już było bardzo dobrze, uzyskałem siódmy czas, ale o polach startowych decydowały czasy z pierwszej, znacznie szybszej kwalifikacji. W wyścigach jechało mi się super, auto ustawione doskonale, ja jechałem bez poważniejszych błędów i mam ogromną satysfakcję. Nie spodziewałem się, że będę szybszy od Piotra Materzyńskiego czy Zbyszka Łacisza...
Nieoficjalna Klasyfikacja cee'd LOTOS Cup 2009 |
||||||||||||||||
| Miejsce | Nr st | Nazwisko i imię | I Runda | II Runda | III Runda | IV Runda | V Runda | VI Runda | Suma | |||||||
| 08-10.05 | 29-30.05 | 19-21.06 | 07-09.08 | 11-13.09 | 16-18.10 | |||||||||||
| Węgry | Poznań | Niemcy | Czechy | Poznań | Czechy | |||||||||||
| 1 | 2 | Kamil Raczkowski | 50 | 50 | 45 | 50 | 45 | 45 | 50 | 50 | 42 | 34 | 45 | 50 | 556 | |
| 2 | 3 | Andrzej Gasenko | 40 | 45 | 50 | 45 | 38 | 42 | 42 | 45 | 50 | 45 | 50 | nu | 492 | |
| 3 | 1 | Łukasz Błaszkowski | 45 | 42 | 40 | 28 | 50 | 50 | 45 | nu | 45 | 50 | 42 | 45 | 482 | |
| 4 | 7 | Maciej Ostoja-Chyżyński | 42 | 40 | 42 | 42 | 42 | 38 | 38 | 28 | 40 | 42 | 40 | 42 | 476 | |
| 5 | 9 | Piotr Wójcik | 28 | 34 | 34 | 34 | 36 | 22 | 26 | 26 | 32 | 30 | 28 | 28 | 358 | |
| 6 | 5 | Marcin Przybyszewski (MOP) | 38 | 32 | 26 | 36 | 24 | nst | 36 | 38 | 34 | 40 | 38 | nu | 342 | |
| 7 | 11 | Mariusz Fronc | 34 | 36 | 28 | nu | 30 | 36 | 34 | 36 | 22 | 24 | 26 | 30 | 336 | |
| 8 | 12 | Monika Luberadzka | 26 | 24 | 30 | 32 | 26 | 26 | 30 | 34 | 24 | 26 | 24 | 32 | 334 | |
| 9 | 22 | Zbigniew Łacisz | 36 | 38 | 38 | 26 | 22 | 24 | 32 | 42 | 38 | 38 | nst | nst | 334 | |
| 10 | 44 | Marcin Bartoszuk | 22 | 22 | 20 | 30 | 20 | 30 | 28 | nu | 28 | 22 | 34 | 40 | 296 | |
| 11 | 8 | Piotr Knaś | 30 | 20 | 36 | 40 | 34 | 34 | nu | 30 | 18 | 32 | nst | nst | 274 | |
| 12 | 10 | Michał Sułkiewicz | nu | nst | 22 | 20 | 32 | 28 | nst | nst | 30 | 28 | 36 | 38 | 234 | |
| 13 | 4 | Rafał Grzesiński | nst | nst | nst | nst | 40 | 40 | 40 | 40 | nst | nst | nst | nst | 160 | |
| 14 | 77 | Robert Kosiba | 20 | 28 | 24 | 24 | nst | nst | nst | nst | 20 | 20 | nst | nst | 136 | |
| 15 | 15 | Tomasz Senkowski | nst | nst | 16 | 22 | nu | nst | nst | nst | 26 | wkl | 30 | 34 | 128 | |
| 16 | 14 | Radosław Kordecki | 32 | nu | 32 | 38 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 102 | |
| 17 | 55 | Dariusz Nowicki | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nu | 32 | nst | nst | 32 | 36 | 100 | |
| 18 | 24 | Robert Lukas | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 36 | 36 | nst | nst | 72 | |
| 19 | 69 | Maciej Mazek | 24 | 30 | 18 | nsk | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 72 | |
| 20 | 33 | Adam Nowacki | nst | nst | nst | nst | 28 | 32 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 60 | |
| 21 | 25 | Stefan Biliński | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | 18 | nst | nst | 34 | |
| 22 | 16 | Przemysław Pydziński | nu | 26 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 26 | |
Nieoficjalna Klasyfikacja Picanto LOTOS Cup 2009 |
||||||||||||||||
| Miejsce | Nr st | Nazwisko i imię | I Runda | II Runda | III Runda | IV Runda | V Runda | VI Runda | Suma | |||||||
| 08-10.05 | 29-30.05 | 19-21.06 | 07-09.08 | 11-13.09 | 16-18.10 | |||||||||||
| Węgry | Poznań | Niemcy | Czechy | Poznań | Czechy | |||||||||||
| 1 | 4 | Michał Kijanka | 50 | 50 | 45 | 50 | 18 | 36 | 45 | 50 | 45 | 36 | 50 | 40 | 515 | |
| 2 | 7 | Maciej Kopański | 42 | 42 | 50 | 45 | 38 | 38 | 40 | 40 | 34 | 38 | 34 | 50 | 491 | |
| 3 | 8 | Piotr Materzyński | 45 | 45 | 40 | 16 | 42 | 42 | 50 | 42 | 38 | 40 | 20 | 24 | 444 | |
| 4 | 5 | Marcin Ułasewicz | 40 | 38 | wkl | wkl | 50 | 50 | 42 | 45 | 42 | 45 | 38 | 36 | 426 | |
| 5 | 9 | Jakub Chmiel | 36 | 36 | 20 | 42 | 45 | 45 | nu | nu | 50 | 50 | 42 | 42 | 408 | |
| 6 | 66 | Maciej Struk | 38 | 34 | 38 | 38 | 32 | 22 | 24 | 34 | 28 | 26 | 40 | 38 | 392 | |
| 7 | 14 | Aleksandra Furgał | 32 | 40 | 36 | 24 | 40 | 40 | 16 | nu | 24 | 22 | 45 | 45 | 364 | |
| 8 | 13 | Magdalena Wilk | 34 | 32 | 42 | 40 | 28 | 30 | 34 | 38 | 0 | 20 | 30 | 34 | 362 | |
| 9 | 44 | Marceli Kasprzak | nu | 14 | 30 | 34 | 30 | 34 | 32 | 18 | 32 | 30 | 28 | 32 | 314 | |
| 10 | 16 | Adam Grzesiak | 24 | 26 | 28 | 32 | 36 | 32 | nst | nst | 40 | 42 | 22 | 20 | 302 | |
| 11 | 65 | Marcin Trojanowski | 18 | 20 | 18 | 26 | 22 | 20 | 28 | 30 | 26 | 32 | 18 | 16 | 274 | |
| 12 | 18 | Marek Wiśniewski | 20 | nu | 32 | 30 | 24 | 28 | 30 | 28 | 20 | nu | 24 | 28 | 264 | |
| 13 | 49 | Jacek Włodarczyk | nu | nst | 22 | 28 | 20 | 18 | 22 | 26 | 36 | 34 | 36 | 22 | 264 | |
| 14 | 15 | Piotr Kundera | 26 | 28 | nu | nst | 26 | 24 | 26 | 32 | 30 | 28 | 26 | 18 | 264 | |
| 15 | 24 | Klara Ruszkowska-Rosłan | 16 | 22 | 24 | 20 | 34 | 26 | 36 | 24 | 14 | 18 | 14 | 13 | 261 | |
| 16 | 69 | Jakub Litwin | nst | nst | 34 | 36 | nst | nst | 38 | 36 | 22 | 24 | 32 | 30 | 252 | |
| 17 | 20 | Piotr Kawecki | 22 | 24 | 13 | 18 | nst | nst | 20 | 22 | nst | nst | nst | nst | 119 | |
| 18 | 75 | Dariusz Nowicki | 28 | 30 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 58 | |
| 19 | 33 | Jarosław Nowicki | 14 | 18 | 26 | nu | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 58 | |
| 20 | 36 | Marcin Klonowski | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 18 | 20 | 18 | nst | nst | nst | 56 | |
| 21 | 60 | Krzysztof Czarnota | nst | nst | 14 | 22 | nst | nst | nst | nst | 13 | nu | nst | nst | 49 | |
| 22 | 34 | Rafał Maliński | 30 | 16 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 46 | |
| 23 | 1 | Zbigniew Łacisz | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 13 | 26 | 39 | |
| 24 | 77 | Kuba Iwanek | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | 14 | 30 | |
| 25 | 55 | Dominik Durczok | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | nu | nst | nst | 16 | |
| 26 | 87 | Adan Lenartowski | nst | nst | 16 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | |
Przed finałową rozgrywką
Tegoroczny sezon sportów samochodowych zbliża się do końca. Trzeci weekend października to termin ostatniej rundy wyścigowych zmagań o prestiż, sławę i tytuły mistrzowskie w markowych wyścigach serii Kia LOTOS Cup. Na czeskim torze w Brnie poznamy mistrzów i wicemistrzów Polski ścigających się samochodami Kia pro_cee’d i Kia Picanto.
Podobnie jak w ubiegłym roku finałowa rozgrywka i zakończenie sezonu odbędzie na malowniczym i trudnym torze wyścigowym w Brnie. Przed ostatnimi wyścigami szanse na końcowy sukces zamierzają wykorzystać wszyscy, zarówno ci, którzy walczą o podium, jak i ci, dla których sukcesem będzie poprawienie pozycji w klasyfikacji sezonu. Do rywalizacji o tytuł mistrza Polski w wyścigach cee’d LOTOS Cup przymierza się czterech kierowców. Ubiegłoroczny zwycięzca, Łukasz Błaszkowski i Maciej Ostoja-Chyżyński mają jeszcze matematyczne szanse na końcowe zwycięstwo, spodziewać się jednak należy, że stoczą między sobą pasjonującą walkę o trzecie miejsce. Andrzej Gasenko traci do prowadzącego Kamila Raczkowskiego dziewiętnaście punktów i wyprzedzenie lidera będzie bardzo trudne. Teoretycznie Kamil Raczkowski jest w komfortowej sytuacji, musi ukończyć oba wyścigi na miejscach dających w sumie nie mniej niż 81. punktów, co oznacza, że dwukrotnie musi być na mecie w ścisłej czołówce, co najmniej na trzecim i czwartym miejscu. Oznacza to, że prowadzący po pięciu rundach kierowca nie może sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji i najmniejszy błąd może go kosztować utratę prowadzenia. Zacięta walka nie tylko o zwycięstwo, ale także o każdą pozycję będzie toczyła się od startu do mety w obu wyścigach. Emocji sportowych na pewno nie zabraknie.
Sportowa sytuacja w stawce Picanto jest podobna. Lider, Michał Kijanka ma przewagę 18. punktów nad Maciejem Kopańskim i 25. punktów nad Piotrem Materzyńskim. Zwycięstwo w całym cyklu jest w zasięgu wymienionej trójki, jednak jeśli lider nie popełni poważniejszego błędu, to tytuł mistrzowski będzie rozstrzygnięty na rzecz Michała Kijanki. Podobnie jak „starsi” koledzy w cee’dach, również i kierowcy rywalizujący w samochodach Picanto będą zaciekle walczyli o zwycięstwo, które dla jednych oznacza wygranie wyścigu, dla innych walkę o jak najlepszą pozycję lub wyprzedzenie sklasyfikowanego wyżej rywala. Wielkie ambicje, coraz bardziej wyrównane umiejętności, podobne ustawienia samochodów sprawiają, że w ostatniej odsłonie jednego z najbardziej emocjonujących markowych seriali wyścigowych, jakim przez cztery sezony stały się wyścigi w samochodach Kia Picanto, można oczekiwać nadzwyczajnych emocji sportowych.
Kto wywalczy mistrzowskie szarfy i cenne nagrody rzeczowe okaże się w sobotę 17 października. Około godz. 10. 40 znane będą wyniki wyścigów Picanto LOTOS Cup, niecałe trzy godziny później rozstrzygnięte zostaną tegoroczne zmagania w cyklu cee’d LOTOS Cup.
Przed zawodami powiedzieli:
Kamil Raczkowski - Nadzieje są duże, z treningami gorzej. W Poznaniu jedynie sprawdzimy samochód, ustawiać go możemy tylko na torze w Brnie. A tam nie ma wolnych terminów, nie wspominając o kosztach. Na torze w Brnie poświęcimy cały czwartek na przygotowania i ostateczne sprawdzenie wszystkiego, ustawienie samochodu i psychiki. Decydujące będzie wytrzymanie presji, aby nie dostać „głupawki”. Muszę być przez cały czas skoncentrowany, żeby nie popełnić błędu. Rywale są bardzo blisko.
Andrzej Gasenko – Mój plan na wyścig w Brnie jest prosty. Muszę w kwalifikacjach pojechać najszybciej, jak się da, aby zająć jak najlepsze miejsce na starcie, bo najkorzystniej jest startować z pierwszego miejsca... Trzeba wygrać oba wyścigi, żeby mieć szanse na wygranie całego cyklu. Auto jak zwykle będę miał przygotowane perfekcyjnie, tym zajmie się ekipa z moim tatą na czele. Moim zadaniem będzie dać z siebie więcej niż 100 procent.
Łukasz Błaszkowski – Na pewno będę walczył o jak największą liczbę punktów. W tej rundzie chcę walczyć o wygraną i być zadowolonym ze swojej jazdy. Jestem bardzo dobrze przygotowany, ale moje szanse na wygranie sezonu są zależne od błędów rywali. W tym roku pomieszała mi szyki pęknięta opona, straciłem w Moście 50 punktów. W ostatnim wyścigu wiele zależy od szczęścia, wszystko się może zdarzyć. Na dziś moje miejsce jest trzecie, ale będę starał się je poprawić.
Maciej Ostoja-Chyżyński – Spodziewam się bardzo ciężkiej i zaciętej walki. Ja chcę skończyć sezon na podium, mogę zająć trzecie miejsce i zamierzam o nie mocno powalczyć. Brno to bardzo ładny i ciekawy tor, jego długość sprawia, że mamy tam bardzo dużo jeżdżenia, co każdemu zawodnikowi daje wiele radości. Zagadką jest pogoda, można spodziewać się zimna i deszczu, a w takich warunkach nasze pro_cee’dy mogą zachowywać się odrobinę nieprzewidywalnie.
Monika Luberadzka – W ostatniej rundzie cee’d LOTOS Cup będę walczyła o ósmą pozycję w klasyfikacji końcowej. Mam bardzo małą stratę, tylko dwóch punktów do Mariusza Fronca i będę chciała ją odrobić. Zależy mi na tym, aby była dobra pogoda bo nie lubię ścigać się w deszczu. Po ostatnich wyścigach samochód wymagał pewnych poprawek i drobnych napraw, do tego w Brnie nie udało się znaleźć wolnego terminu na treningi, tak że nie jeździliśmy od ostatniego Poznania. Za to cały czwartek będę jeździła, tor znam, muszę go sobie tylko przypomnieć. Będę pracowała nad poprawieniem tych sekcji zakrętów, które w ubiegłym roku sprawiały mi problemy. Najważniejsze będą kwalifikacje i miejsce na starcie do pierwszego wyścigu. O końcowych wynikach będzie decydował pierwszy zakręt po starcie.
Michał Kijanka – W Brnie wszystko się może wydarzyć. Jeśli nie będzie niespodzianek i nie przydarzą się kłopoty z samochodem, to pojadę po zwycięstwo. Oczywiście liczę punkty i kalkuluję, ale na torze nie zamierzam kompromitować się kunktatorską jazdą. Chciałbym wygrać w dobrym stylu, kończąc sezon dobrymi wyścigami. Od ostatnich zawodów nie miałem okazji ani do treningu, ani do odpoczynku. Pracuję w rodzinnej firmie i jestem tu przez cały czas zaabsorbowany pracą. W ostatniej chwili przed wyścigami będę chciał jeszcze w Poznaniu sprawdzić, czy po rozbiórce silnik pracuje właściwie.
Piotr Materzyński – Szczerze mówiąc przygotowywałem się do wyścigów w Brnie tylko umysłowo. W poniedziałek jedziemy do Poznania, tam rozhulamy i ustawimy samochód. W czwartek w czasie treningów zostaną zrobione ostateczne regulacje, a potem będę walczył o zwycięstwo w pucharze Picanto LOTOS Cup. Nic nie jest przesądzone, wszystko może się zdarzyć, to są wyścigi. Muszę dojeżdżać wysoko, najlepiej w trójce... Nie chcę się podpalać, ale myślę, że będzie dobrze.
Magda Wilk – W sumie to po ostatnich wyścigach samochód mam rozwalony, straciłam punkty... Dzięki pomocy Marcina Klonowskiego uratowałam trochę punktów w drugim wyścigu – jestem mu bardzo wdzięczna. Na Brno wynajmuję samochód od Darka Nowickiego i wystartuję z nastawieniem optymistycznym. W ubiegłym roku, na deszczu poszło mi bardzo dobrze, dlaczego ma pójść źle teraz? Nastawiam się na dobrą zabawę i mam nadzieję, że wrócę z Brna z uśmiechem na twarzy.
Marek Wiśniewski – W poniedziałek jadę do Poznania, auto jest po dachowaniu odbudowane i trzeba troszkę pojeździć. Nie było szans na treningi, zatem niemal wszystkie przygotowania pozostały do zrobienia w Brnie. W Poznaniu cel był taki, żeby wejść do 10. Po dachowaniu spadłem na 14 miejsce, będę chciał wrócić znów na trzynaste. Wywalczyłem je dzięki uporowi i zawziętości, w ubiegłym roku byłem 18, jest więc progres. Wielka w tym też zasługa zespołu mechaników WABB Garage, który serwisuje mój samochód. Potrafią przygotować auto do wyścigów, a przecież moje jest dość szczególne – gazem i hamulcem steruję prawą ręką, sprzęgłem lewą. No i jest jeszcze kierownica...
Szczegółowy harmonogram wyścigów Kia LOTOS Cup na torze w Brnie
Czwartek, 15 października
Treningi płatne
14.20 – 16.50 Kia LOTOS Cup (na przemian cee’d i Picanto po 30 minut)
Piątek 16 października
Treningi
9.00 – 9.30 Picanto LOTOS Cup
9.40 – 10.10 cee’d LOTOS Cup
Kwalifikacje:
13.00 - 13.20 Picanto LOTOS Cup (kwalifikacja 1)
13.35 - 13.55 cee'd LOTOS Cup (kwalifikacja 1)
16.10 - 16.30 Picanto LOTOS Cup (kwalifikacja 2)
16.40 - 17.00 cee'd LOTOS Cup (kwalifikacja 2)
Sobota 17 października
Wyścigi:
9.00 Picanto LOTOS Cup 2 x 10 okrążeń
11.45 cee'd LOTOS Cup - wyścig 2 x 12 okrążeń
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Piruety na torze
W przedostatniej rundzie wyścigowych mistrzostw Polski serialu Kia LOTOS Cup zawodnicy mieli dużo do zyskania, ale jeszcze więcej do stracenia. Czy warto podejmować ryzyko w walce na torze, czy raczej należy jechać zachowawczo, aby utrzymać swoją pozycję? Każdy z kierowców musiał sam zdecydować, czy ulegać sportowej ambicji, czy raczej chłodno kalkulować i liczyć punkty...
Kierowcy cee’d LOTOS Cup w większości przystąpili do rywalizacji z założeniem uzyskania możliwie najlepszego czasu w kwalifikacjach i później, na dystansie, utrzymania pozycji. Przed startem nikt nie deklarował walki za wszelką cenę, jednak wyścigi mocno zweryfikowały te założenia. Najszybszym kierowcą kwalifikacji był Kamil Raczkowski i on swoim pro_cee’dem stanął na pierwszym polu startowym. Obok ustawił auto Andrzej Gasenko, z drugiej linii ruszali Maciej Ostoja-Chyżyński i Łukasz Błaszkowski. Wszyscy czterej w kwalifikacjach uzyskali czasy poniżej 1 minuty 58 sekund i obserwatorzy w tej stawce upatrywali faworytów wyścigów. Start do pierwszego wyścigu odbywał się przy zanikającym deszczu, jednak nie było mowy o podjęciu ryzyka założenia opon typu „slick”. Mokra nawierzchnia wszystkim sprawiała duże problemy w utrzymaniu właściwego toru jazdy, znalezieniem najbardziej optymalnego punktu hamowania i utrzymania samochodów na zakrętach toru. Nadzwyczajnie ze startu ruszył Kamil Raczkowski, który już na pierwszym zakręcie uzyskał kilkunastometrową przewagę. Stopniowo oddalał się o grupki rywali wspaniale walczących o drugą pozycję w wyścigu. Jako drugi przez połowę dystansu jechał Maciej Ostoja-Chyżyński, jednak po kolejnym ataku Andrzeja Gasenko stracił swoje miejsce. W drugiej połowie wyścigu nawierzchnia stopniowo wysychała i deszczowe opony mocno traciły przyczepność. W zmieniających się warunkach lider jechał odrobinę wolniej i Andrzej Gasenko zaczął odzyskiwać stracony wcześniej dystans. Pasjonującą walkę o zwycięstwo kierowcy stoczyli na ostatnich dwóch okrążeniach. Wcześniej do Andrzeja Gasenko dopadł Łukasz Błaszkowski, który wcześniej musiał uporać się ze Zbigniewem Łaciszem i Maciejem Ostoją-Chyżyńskim. Znakomitym atakiem na zakręcie zwanym „Kukurydza” popisał się Andrzej Gasenko; po opóźnionym hamowaniu mocno zacieśnił linię przejazdu i wyprzedził Kamila Raczkowskiego od wewnętrznej. Nieco później równie zdecydowany atak przyniósł powodzenie Łukaszowi Błaszkowskiemu, lider klasyfikacji cee’d LOTOS Cup minął linię mety na trzeciej pozycji. Drugi wyścig czwartej rundy cee’d LOTOS Cup odbywał się już w słońcu, na niemal całkowicie suchej nawierzchni toru. W przerwie między biegami wszyscy zmienili opony oraz dokonali niezbędnych regulacji w ustawieniach samochodów. Ze startu ruszyli wszyscy razem i w pierwszy zakręt poznańskiego toru zwany „Babą Jagą” kierowcy wjechali ławą. Doszło do kolizji, w której między innymi Łukasz Błaszkowski stracił kilka pozycji i uszkodzeniu uległo prawe tylne koło w pro_cee’dzie Kamila Raczkowskiego. Pierwsze miejsce utrzymał Andrzej Gasenko, tuż za nim pomykał Maciej Ostoja-Chyżyński. Na trzeciej pozycji był MOP, czyli Marcin Przybyszewski. Kamil Raczkowski stracił miejsce w czołówce, do tego jeszcze sędziowie nakazali mu karny przejazd przez depo i już na początku wyścigu kierowca znalazł się w końcówce stawki. Z trudem odrabiał straty, na kolejnych okrążeniach wyprzedzał konkurentów, jednak jak potem przyznał bardziej walczył z samochodem, niż z rywalami. Wydawało się, że o dobrym wyniku nie może być już mowy i lider klasyfikacji straci punkty i, być może, nawet prowadzenie w punktacji łącznej. Pomimo blokującego się na zakrętach tylnego koła Kamil Raczkowski nie odpuszczał i ostatecznie minął linię mety na siódmej pozycji. Jednak jeszcze większym kunsztem jazdy wykazał się Łukasz Błaszkowski. Po stracie kilkunastu pozycji na pierwszym zakręcie, w dalszej części wyścigu skutecznie odrabiał straty. Popisywał się znakomitym tempem, kolejnych rywali atakował czysto ale bardzo zdecydowanie, i w efekcie na mecie zameldował się jako zwycięzca. Na drugim miejscu był Andrzej Gasenko, trzecie miejsce zajął Maciej Ostoja-Chyżyński. Po pięciu rundach nadal dużą przewagę utrzymał Kamil Raczkowski, sporo punktów odrobili Andrzej Gasenko (drugi w klasyfikacji sezonu) i Łukasz Błaszkowski, który awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji łącznej.
| Nieoficjalna Klasyfikacja cee'd LOTOS Cup 2009 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Nr st | Nazwisko i imię | I Runda | II Runda | III Runda | IV Runda | V Runda | VI Runda | Suma | |||||||
| 08-10.05 | 29-30.05 | 19-21.06 | 07-09.08 | 11-13.09 | 16-18.10 | |||||||||||
| Węgry | Poznań | Niemcy | Czechy | Poznań | Czechy | |||||||||||
| 1 | 3 | Andrzej Gasenko | 40 | 45 | 50 | 45 | 38 | 42 | 42 | 45 | 50 | 397 | ||||
| 2 | 1 | Łukasz Błaszkowski | 45 | 42 | 40 | 28 | 50 | 50 | 45 | nu | 45 | 345 | ||||
| 3 | 2 | Kamil Raczkowski | 50 | 50 | 45 | 50 | 45 | 45 | 50 | 50 | 42 | 427 | ||||
| 4 | 7 | Maciej Ostoja-Chyżyński | 42 | 40 | 42 | 42 | 42 | 38 | 38 | 28 | 40 | 352 | ||||
| 5 | 22 | Zbigniew Łacisz | 36 | 38 | 38 | 26 | 22 | 24 | 32 | 42 | 38 | 296 | ||||
| 6 | 24 | Robert Lukas | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 36 | 36 | ||||
| 7 | 5 | Marcin Przybyszewski (MOP) | 38 | 32 | 26 | 36 | 24 | nst | 36 | 38 | 34 | 264 | ||||
| 8 | 9 | Piotr Wójcik | 28 | 34 | 34 | 34 | 36 | 22 | 26 | 26 | 32 | 272 | ||||
| 9 | 10 | Michał Sułkiewicz | nu | nst | 22 | 20 | 32 | 28 | nst | nst | 30 | 132 | ||||
| 10 | 44 | Marcin Bartoszuk | 22 | 22 | 20 | 30 | 20 | 30 | 28 | nu | 28 | 200 | ||||
| 11 | 15 | Tomasz Senkowski | nst | nst | 16 | 22 | nu | nst | nst | nst | 26 | 64 | ||||
| 12 | 12 | Monika Luberadzka | 26 | 24 | 30 | 32 | 26 | 26 | 30 | 34 | 24 | 252 | ||||
| 13 | 11 | Mariusz Fronc | 34 | 36 | 28 | nu | 30 | 36 | 34 | 36 | 22 | 256 | ||||
| 14 | 77 | Robert Kosiba | 20 | 28 | 24 | 24 | nst | nst | nst | nst | 20 | 116 | ||||
| 15 | 8 | Piotr Knaś | 30 | 20 | 36 | 40 | 34 | 34 | nu | 30 | 18 | 242 | ||||
| 16 | 25 | Stefan Biliński | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | 16 | ||||
| 17 | 4 | Rafał Grzesiński | nst | nst | nst | nst | 40 | 40 | 40 | 40 | nst | 160 | ||||
| 18 | 14 | Radosław Kordecki | 32 | nu | 32 | 38 | nst | nst | nst | nst | nst | 102 | ||||
| 19 | 69 | Maciej Mazek | 24 | 30 | 18 | nsk | nst | nst | nst | nst | nst | 72 | ||||
| 20 | 33 | Adam Nowacki | nst | nst | nst | nst | 28 | 32 | nst | nst | nst | 60 | ||||
| 21 | 55 | Dariusz Nowicki | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nu | 32 | nst | 32 | ||||
| 22 | 16 | Przemysław Pydziński | nu | 26 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 26 | ||||
Zawodnicy rywalizujący w Picanto LOTOS Cup do pierwszego wyścigu ruszali w intensywnym deszczu. Po kwalifikacjach kolejność na polach startowych była następująca: z pierwszego pola ruszał Maciej Kopański, obok stał Michał Kijanka, trzeci czas uzyskała Aleksandra Furgał, na czwartym polu stanął samochód Marcina Ułasewicza. Minimalnie słabsze czasy w treningach uzyskali Piotr Materzyński i Jakub Chmiel. Do pierwszego zamieszania doszło w pierwszym zakręcie, tam po widowiskowym dachowaniu zakończyła wyścig Magda Wilk. Na kolejnych zakrętach coraz to któryś z kierowców kręcił piruety, kolejność więc zmieniała się niemal na każdym okrążeniu. Rewelacyjnie jechał Jakub Chmiel, który znakomicie odnalazł się na śliskim torze. Nie ustrzegł się błędu lider pucharowej rywalizacji, Michał Kijanka, jednak w dalszej części wyścigu jechał już bez przygód i na mecie zameldował się jako drugi. Trzecie miejsce zajął Marcin Ułasewicz, za nim ukończył wyścig Adam Grzeszak na piątym miejscu był Piotr Materzyński. Pechowo ułożył się wyścig dla Aleksandry Furgał, tuż przed startem niedopięta maska uszkodziła szybę w jej samochodzie, warunkowo dopuszczona do startu zawodniczka bardzo chciała ukończyć wyścig na miejscu równie dobrym, jaki zajmowała po kwalifikacjach. Niestety, po kontaktach z samochodami rywali i po własnych błędach dzielna szczecinianka wywalczyła dwunaste miejsce. W drugim wyścigu również również nie brakowało przygód, często dochodziło do kolizji, deszcz nieco ustawał, jednak asfalt był bardzo śliski i poślizgów, piruetów i błędów kierowców na torze nie brakowało. Na przedostatnim okrążeniu byt późne hamowanie Marka Wiśniewskiego wyprowadziło jego Picanto „na zielone” i dość radykalnie broniący się kierowca wykonał klasycznego, podwójnego „dacha”. Będący w pobliżu fotoreporter wraz z obsługą toru sprawdzili, że kierowcy nic się nie stało i postawili samochód na koła. Zawodnik pojechał dalej, przejechał linię mety, jednak zgodnie z regulaminem wyścigów został wykluczony w związku z udzieloną mu obcą pomocą. Zwycięzca pierwszego wyścigu, Jakub Chmiel został ukarany przejazdem przez depo i stracił szanse na kolejne zwycięstwo. Pomimo ogromnych strat nie dawał za wygraną i walczył. Podobnie jak w poprzednim biegu uzyskał najlepszy czas okrążenia, wyprzedził kilku rywali i metę minął na trzeciej pozycji. Lider pucharowej klasyfikacji Picanto LOTOS Cup, Michał Kijanka nie podejmował nadmiernego ryzyka, zwłaszcza, że w drugiej odsłonie piątej rundy jego auto wydawało się nieco wolniejsze. Zdobyte punkty pozwoliły mu utrzymać wyraźną, choć nie decydującą o ostatecznym zwycięstwie przewagę. Ostatnia runda Picanto LOTOS Cup, która odbędzie się na torze w Brnie przyniesie zaciętą i arcyciekawym walkę, w której o zwycięstwo walczyć będzie trzech kierowców.
| Nieoficjalna Klasyfikacja Picanto LOTOS Cup 2009 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Nr st | Nazwisko i imię | I Runda | II Runda | III Runda | IV Runda | V Runda | VI Runda | Suma | |||||||
| 08-10.05 | 29-30.05 | 19-21.06 | 07-09.08 | 11-13.09 | 16-18.10 | |||||||||||
| Węgry | Poznań | Niemcy | Czechy | Poznań | Czechy | |||||||||||
| 1 | 9 | Jakub Chmiel | 36 | 36 | 20 | 42 | 45 | 45 | nu | nu | 50 | 50 | 324 | |||
| 2 | 5 | Marcin Ułasewicz | 40 | 38 | wkl | wkl | 50 | 50 | 42 | 45 | 42 | 45 | 352 | |||
| 3 | 16 | Adam Grzesiak | 24 | 26 | 28 | 32 | 36 | 32 | nst | nst | 40 | 42 | 260 | |||
| 4 | 8 | Piotr Materzyński | 45 | 45 | 40 | 16 | 42 | 42 | 50 | 42 | 38 | 40 | 400 | |||
| 5 | 7 | Maciej Kopański | 42 | 42 | 50 | 45 | 38 | 38 | 40 | 40 | 34 | 38 | 407 | |||
| 6 | 4 | Michał Kijanka | 50 | 50 | 45 | 50 | 18 | 36 | 45 | 50 | 45 | 36 | 425 | |||
| 7 | 49 | Jacek Włodarczyk | nu | nst | 22 | 28 | 20 | 18 | 22 | 26 | 36 | 34 | 206 | |||
| 8 | 65 | Marcin Trojanowski | 18 | 20 | 18 | 26 | 22 | 20 | 28 | 30 | 26 | 32 | 240 | |||
| 9 | 44 | Marceli Kasprzak | nu | 14 | 30 | 34 | 30 | 34 | 32 | 18 | 32 | 30 | 254 | |||
| 10 | 15 | Piotr Kundera | 26 | 28 | nu | nst | 26 | 24 | 26 | 32 | 30 | 28 | 220 | |||
| 11 | 66 | Maciej Struk | 38 | 34 | 38 | 38 | 32 | 22 | 24 | 34 | 28 | 26 | 314 | |||
| 12 | 69 | Jakub Litwin | nst | nst | 34 | 36 | nst | nst | 38 | 36 | 22 | 24 | 190 | |||
| 13 | 14 | Aleksandra Furgał | 32 | 40 | 36 | 24 | 40 | 40 | 16 | nu | 24 | 22 | 274 | |||
| 14 | 13 | Magdalena Wilk | 34 | 32 | 42 | 40 | 28 | 30 | 34 | 38 | 0 | 20 | 298 | |||
| 15 | 24 | Klara Ruszkowska-Rosłan | 16 | 22 | 24 | 20 | 34 | 26 | 36 | 24 | 14 | 18 | 234 | |||
| 16 | 18 | Marek Wiśniewski | 20 | nu | 32 | 30 | 24 | 28 | 30 | 28 | 20 | nu | 212 | |||
| 17 | 36 | Marcin Klonowski | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 18 | 20 | 18 | nst | 56 | |||
| 18 | 55 | Dominik Durczok | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | nu | 16 | |||
| 19 | 60 | Krzysztof Czarnota | nst | nst | 14 | 22 | nst | nst | nst | nst | 13 | nu | 49 | |||
| 20 | 20 | Piotr Kawecki | 22 | 24 | 13 | 18 | nst | nst | 20 | 22 | nst | nst | 119 | |||
| 21 | 75 | Dariusz Nowicki | 28 | 30 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 58 | |||
| 22 | 33 | Jarosław Nowicki | 14 | 18 | 26 | nu | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 58 | |||
| 23 | 34 | Rafał Maliński | 30 | 16 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 46 | |||
| 24 | 87 | Adan Lenartowski | nst | nst | 16 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | |||
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Wyścigi w Poznaniu
Rywalizacja o zwycięstwo w wyścigowych serialach Kia LOTOS Cup weszła w decydującą fazę. Na torze w Poznaniu zostanie rozegrana przedostatnia w tym sezonie runda wyścigów markowych koreańskiego producenta w serialach cee’d LOTOS Cup oraz Picanto LOTOS Cup. Po raz ostatni w tym roku polscy kibice będą mogli oglądać emocjonującą walkę na torze.
W rywalizacji o tytuł mistrzowski i zwycięstwo w tegorocznej odsłonie cee’d LOTOS Cup wciąż liczy się czterech kierowców. Wyraźną przewagę ma Kamil Raczkowski, jednak na fetowanie zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach jest jeszcze zbyt wcześnie. Wystarczy nieco gorsza dyspozycja lub defekt samochodu, aby pozornie pewne zwycięstwo wymknęło się z rąk. W poprzedniej rundzie doświadczył tego jeden z faworytów, Łukasz Błaszkowski, który stracił nie tylko prowadzenie, ale i sporo punktów po nieukończonym wyścigu. Zajmuje aktualnie czwarte miejsce ze stratą aż 85. punktów do prowadzącego i 47. punktów do zajmującego drugie miejsce Macieja Ostoi-Chyżyńskiego. Na trzeciej pozycji sklasyfikowany jest Andrzej Gasenko. Każdy z wymienionych kierowców nie raz już udowodnił, iż potrafi jeździć bardzo szybko i każdy z nich może wygrywać wyścigi. Stawka jest wysoka i kibice na torze w Poznaniu mogą oczekiwać pasjonującej walki. Tym bardziej, że również i pozostali kierowcy będą chcieli pomieszać szyki faworytom i nieco wyrównać wyścigowe porachunki.
Jak zawsze kierowcy w pro_cee’dach będą rywalizowali o punkty w dwóch wyścigach po 12 okrążeń natomiast kierowcy startujący w Picanto dwukrotnie ścigać się będą na dystansie 10 okrążeń. Poznański tor jest doskonale znany zawodnikom, zatem zarówno pro_cee’dy, jak i Picanto będą dostrojone do nawierzchni znakomicie. Długoterminowe prognozy przewidują zaledwie 12% szans na opady deszczu, od czwartku spodziewany jest wzrost ciśnienia atmosferycznego, jednak z wolna zbliża się jesień i przelotny deszcz może wprowadzić sporo zamieszania do wyścigów.
W stawce rywalizującej o markowy puchar Picanto liderem jest Michał Kijanka, jednak jego przewaga nie jest tak duża, jak przewaga lidera cee’d LOTOS Cup nad resztą stawki. W Picanto LOTOS Cup oczekiwać można co najmniej sześciorga zawodników walczących o zwycięstwo w każdym z dwóch poznańskich wyścigów. Poza kierowcami z największym dorobkiem punktów do walki włączą się również i ci, którzy w poprzednich rundach z różnych powodów punktów nie zdobywali. Magda Wilk będzie chciała obronić znakomite czwarte miejsce, również Ola Furgał zamierza skutecznie powalczyć o punkty. Maciej Kopański i Piotr Materzyński, zajmujący drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji sezonu starannie przygotowują się do walki o – co najmniej – utrzymanie pozycji. Kierowcy którzy stracili szanse na walkę o tytuły mistrzowskie i wicemistrzowskie będą walczyć o podium w każdym z wyścigów. Poznańska odsłona Picanto LOTOS Cup, podobnie jak i cee’d LOTOS Cup, zapowiada się nadzwyczaj interesująco.
Szczegółowy harmonogram wyścigowego weekendu na torze Poznań
Piątek 11 września
Kwalifikacje:
15.30 - 16.00 WPP
16.10 - 16.40 D4 pow. 2000 cm
16.50 - 17.20 DSMP do 2000 cm
TAXI:
17.30 - 19.00
Sobota 12 września
Warm up:
8.00 - 8.10 WPP
8.15 - 8.25 D4 do 2000 cm
8.30 - 8.40 D4 pow 2000 cm
Wyścigi:
9.15 - D4 do 2000 cm - 15 okrążeń
10.30 - D4 pow. 2000 cm - 15 okrążeń
11.15 – WPP - 10 okrążeń
Kwalifikacje:
12.00 - 12.20 Picanto LOTOS Cup (kwalifikacja 1)
12.30 - 12.50 cee'd LOTOS Cup (kwalifikacja 1)
13.00 – 13.30 DSMP do 2000 cm
13.40 - 14.10 DSMP pow. 2000 cm
14.40 - 15.00 - Picanto LOTOS Cup (kwalifikacja 2)
15.10 - 15.30 - cee'd LOTOS Cup (kwalifikacja 2)
15.40 - 16.10 - D4 do 2000 cm (kwalifikacja 2)
16.20 – 16.50 - D4 pow. 2000 cm (kwalifikacja 2)
TAXI:
17.00 - 19.00
Niedziela 13 września
Warm up:
8.30 - 8.40 - Picanto LOTOS Cup
8.45 - 8.55 - D4 do 2000 cm/ DSMP do 2000 cm
9.00 - 9.10 - D4 pow. 2000 cm/ DSMP pow. 2000 cm
9.15 - 9.25 - cee'd LOTOS Cup
Wyścigi:
10.00 - D4 do 2000 cm - 15 okrążeń
11.00 - D4 pow. 2000 cm - 15 okrążeń
12.00 Picanto LOTOS Cup - wyścig 2 x 10 okrążeń
13.45 cee'd LOTOS Cup - wyścig 2 x 12 okrążeń
15.00 – DSMP - wyścig trzygodzinny
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Poprzedni wyścig Kia Lotos Cup
Ekscytująca runda w Czechach
Wyścigi czwartej rundy serialu Kia LOTOS Cup na czeskim torze w Moście były najprawdziwszą sportowa ucztą dla miłośników sportów samochodowych. Pasjonująca walka od pierwszego do ostatniego metra sprawiła, że zarówno oba wyścigi cee’d LOTOS Cup, jak i Picanto LOTOS Cup były nadzwyczaj emocjonującym i ciekawym widowiskiem.


Już w czasie treningów okazało się, że tor w Moście kryje wiele tajemnic. Pomimo iż różnica poziomów nie przekracza na tym obiekcie 12 metrów, to jednak podjazdy w połączeniu w partiami zakrętów wymuszały perfekcyjną pod względem technicznym jazdę. Niewielki błąd przy wejściu w pojedynczy zakręt daje się zazwyczaj skorygować i kontynuować jazdę niemal bez strat. Na torze w Moście najmniejszy błąd przynosi straty, bowiem zakręty układają się w sekwencje. Odnalezienie najkorzystniejszego sposobu pokonania poszczególnych krętych partii toru, odpowiednie korygowanie toru jazdy w miarę postępującego rozgrzewania się opon i zmieniającej się przyczepności, a także trafianie w idealny punkt z hamowaniami po dłuższych prostych stanowiły klucz do szybkiej jazdy. Jednym z większych wyzwań okazała się sekcja zakrętów kończących prostą startową. Zawodnicy określali ją mianem szykana i, jak się wydaje, słusznie. Prosta startowa z lekkim zjazdem pozwala rozpędzić każde auto do prędkości maksymalnej, po czym trzeba mocno hamować aby zmieścić się w ciasnym i niezbyt szerokim zakręcie w lewo natychmiast przechodzącym w prawo. Kolejnym bardzo trudnym fragmentem toru jest zjazd w szybki, pojedynczy prawy zakręt kończący się podjazdem. Tu błąd w sztuce prowadzenia samochodu wyścigowego powodował, że na końcu niewielkim wzniesieniu brakowało prędkości. Szczególnie odczuwali to zawodnicy małych Picanto.


Pierwsze wyścigi kwalifikacyjne odbywały się w piątek po południu, druga seria kwalifikacji wyznaczona była dla Picanto LOTOS Cup niemal w południe, dla cee’d LOTOS Cup dwie godziny później. Sierpień, pełnia lata, pogoda wspaniała. Czyli gorąco. Temperatura w samochodach nie ułatwiała koncentracji, rozgrzany asfalt powodował, że opony dość szybko zaczynały „płynąć” i najlepsze czasy przejazdów kierowcy cee’dów uzyskiwali na pierwszych okrążeniach. W mniejszych Picanto najszybciej w kwalifikacjach zawodnicy jechali na czwartym i piątym okrążeniu kwalifikacji.


Najlepszy czas w kwalifikacjach do wyścigów IV rundy cee’d LOTOS Cup uzyskał Kamil Raczkowski. Na drugim polu startowym ustawił swój samochód Maciej Ostoja-Chyżyński, który pojechał swoje najlepsze okrążenie niemal o pół sekundy wolniej. Trzecie miejsce w kwalifikacjach zajął Łukasz Błaszkowski, na kolejnych polach stanęli Zbigniew Łacisz, Andrzej Gasenki, Rafał Grzesiński i MOP (Marcin Przybyszewski). Jedyna pani w stawce cee’d LOTOS Cup ruszała do walki z czternastej pozycji. Rozstrzygający dla przebiegu walki o zwycięstwo w pierwszym wyścigu okazał się pierwszy zakręt po starcie. Po znakomitym starcie jako pierwszy wjechał w szykanę Kamil Raczkowski, tuż za nim znalazł się Łukasz Błaszkowski. Na trzeciej pozycji jechał Maciej Ostoja-Chyżyński atakowany przez Zbigniewa Łacisza. Kolejną walczącą parę utworzyli Andrzej Gasenko i Rafał Grzesiński. Walczący o zwycięstwo liderzy uzyskiwali coraz większą przewagę nad resztą stawki, tocząc jednocześnie zaciętą walkę. Na nieustanne ataki podejmowane przez Łukasza Błaszkowskiego lider wyścigu odpowiadał równie skutecznymi obronami. Metę jako pierwszy minął Kamil Raczkowski. Czternaście sekund później ukończył wyścig Andrzej Gasenko, który z kolei równie emocjonująco i widowiskowo walczył o pozycję z Rafałem Grzesińskim. Długo na trzecim miejscu jechał Maciej Ostoja-Chyżyński atakowany przez Zbigniewa Łacisza. Na przedostatnim okrążeniu doszło do incydentu wyścigowego, z który później przepraszał Zbigniew Łacisz. Obaj stracili znakomite pozycje, Maciej Ostoja-Chyżyński ukończył wyścig na piątym, zaś jego rywal na ósmym miejscu. Na dziewiątej pozycji minęła linię mety Monika Luberadzka.


Drugi wyścig zawodnicy rozpoczęli ustawiając swoje auta według miejsc zajętych w pierwszym biegu. Tym razem perfekcyjnie wystartował Łukasz Błaszkowski i w pierwszym zakręcie objął prowadzenie. Na nic zdały się nieustanne próby wyprzedzenia rywala przez Kamila Raczkowskiego, tym razem role się odwróciły, prowadzący nie popełnił najmniejszego błędu i kolejne ataki kończyły się niczym. Do czasu. Na dziesiątym okrążeniu lider zaczął jechać nieco wolniej, na jedenastym w jego samochodzie pękła opona i niemal pewny zwycięzca został na poboczu. Wyścig wygrał Kamil Raczkowski, jako drugi na mecie zameldował się Andrzej Gasenko, trzeci był Zbigniew Łacisz. O kolejne miejsca toczyła się równie zacięta i widowiskowa walka, popisy umiejętności i techniki wyścigowej jazdy znalazły uznanie licznie zgromadzonej na torze czeskiej publiczności. Tak emocjonujących, widowiskowych i zaciętych zmagań sportowych dawno tu nie widzieli. Najszczęśliwszym człowiekiem był oczywiście Kamil Raczkowski, który z kompletem punktów za dwa zwycięstwa w czwartej rundzie cee’d LOTOS Cup powiększył przewagę w klasyfikacji sezonu.

Podobnie dużo emocji przyniosły wyścigi serialu Picanto LOTOS Cup. Po raz pierwszy najszybszym kierowcą w kwalifikacjach okazał się Piotr Materzyński. Na drugim polu startowym ustawił swoje Picanto Jakub Chmiel. Kolejne miejsca na starcie do pierwszego wyścigu zajęli Marcin Ułasewicz, Maciej Kopański, Michał Kijanka i Aleksandra Furgał. W pierwszym zakręcie po starcie wszyscy zmieścili się z dużym trudem, jednak po wyjściu z drugiego już tak dobrze nie było. Największe straty poniósł Michał Kijanka, który spadł na dwunaste miejsce i rozpoczął szaleńczą pogoń z czołówką. Znakomicie rozegrał bieg Piotr Materzyński, po trudnej szykanie objął prowadzenie i bez najmniejszego błędu pokonywał kolejne okrążenia. Metę minął jako zwycięzca, półtorej sekundy za nim ukończyli wyścig Michał Kijanka i Marcin Ułasewicz. Maciej Kopański skutecznie odpierał ataki Jakuba Litwina, na kolejnych pozycjach dojechały Klara Ruszkowska-Rosłan i Magda Wilk. Pechowo ułoży się wyścig dla Oli Furgał. Jechała na trzeciej pozycji do czasu, aż w ferworze walki któryś z rywali nie zdołał dohamować i zameldował się w bagażniku jej samochodu. Auto wyleciało w żwir, mocne uderzenie poszło w tylną oś i szybka jazda się skończyła. Ambitnie Ola jechała do mety z – jak się później okazało – złamaną tylną belką. Ale punkty za ukończony wyścig wywalczyła. W drugim biegu już nie mogła wystartować.
Tym razem prowadzenie po starcie objął Michał Kijanka. Tuż za nim pędziła trójka rywali, na kolejnych okrążeniach zmieniali się na pozycjach, ataki i obrony tej czwórki były wręcz wzorcowym pokazem, jak bardzo atrakcyjne i ciekawe mogą być wyścigi samochodowe. Ostatecznie zwycięzcą drugiego wyścigu został Michał kijanka obejmując jednocześnie prowadzenie w klasyfikacji łącznej Picanto LOTOS Cup. Na drugim miejscu finiszował Marcin Ułasewicz, trzeci był Piotr Materzyński. Ponownie doskonale pojechała Magda Wilk, w walce z Jakubem Litwinem okazała się lepsza i minęła matę na piątej pozycji, awansując na czwarte miejsce w klasyfikacji sezonu. Klara Ruszkowska-Rosłan miała mało szczęścia już na początku wyścigu. W zamieszaniu w szykanie straciła pozycję i rytm jazdy, na chwilę wypadła poza tor i dojechała do mety jako dwunasta.
Kolejne emocje wyścigowego serialu Kia LOTOS Cup i walka o punkty w V rundzie mistrzostw Polski odbędzie się 11 do 13 września na torze w Poznaniu.
cee'd09_4
cee'd09_4_1
cee'd09_4_2
Picanto09_4
Picanto09_4_1
Picanto09_4_2
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Przed wyścigami w Moście
Po pierwszej połowie tegorocznych wyścigów w serialach cee’d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup w obu klasyfikacjach ukształtowały się czołowe grupy kierowców, którzy rozdzielą między siebie prestiżowe tytuły i wartościowe nagrody. W pozostałych do rozegrania sześciu wyścigach można wywalczyć 300 punktów, jednak jak dotychczas nikomu nie udała się sztuka zdobycia kompletu zwycięstw w trzech kolejnych rundach.

Drugą część sezonu rozpocznie IV runda na torze w czeskim mieście Moście, znanym z trzech obiektów sportowych zwanych „dromami” – hipodromu, aquadromu i autodromu. Rzecz jasna, czwarta runda wyścigowych zmagań Kia LOTOS Cup odbędzie się w dniach od 7 do 9 sierpnia na tym ostatnim... Nowy dla niemal wszystkich kierowców tor będzie kolejnym sprawdzianem talentów, ambicji i umiejętności zawodniczek i zawodników uczestniczących w wyścigach markowych cee’da i Picanto pod wspólnym mianem Kia LOTOS Cup. Autodrom Most ma długość 4219 metrów. Otoczony wzgórzami jest jednak płaski, różnica poziomu nie przekracza 12 metrów. W opinii zawodników jest torem preferującym technikę jazdy, wyprzedzanie jest tu możliwe, choć trudne. Dla kogo okaże się szczęśliwy będzie wiadomo w niedzielę, 9 sierpnia.

Liderem klasyfikacji cee’d LOTOS Cup jest Kamil Raczkowski, który ma przewagę 25. punktów nad Andrzejem Gasenko. Mistrz Polski, Łukasz Błaszkowski jest trzeci z minimalną stratą sześciu punktów do Gasenki. W walce o miejsce na podium z pewnością liczyć się będzie też Maciej Ostoja-Chyżyński; traci co prawda do lidera 39 punktów, jednak różnica 9. punktów do Łukasza Błaszkowskiego czy 14. do Andrzeja Gasenki daje realną szansę nawet na wywalczenie tytułu wicemistrzowskiego. Kierowcy zajmujący kolejne miejsca w klasyfikacji mają już znacznie większe straty, co oczywiście nie odbiera im szans na walkę o końcowy sukces, jednak znalezienie się na podium na koniec sezonu będzie bardzo, bardzo trudne. Jedyna startująca w cee’d LOTOS Cup pani, Monika Luberadzka, dotychczas rozegrane wyścigi uznaje za niezbyt szczęśliwe, żaden nie układał się po jej myśli, jednak dziewiąta lokata w połowie sezonu może być powodem do satysfakcji. Przyjęta przez nią taktyka jazdy niezbyt ryzykownej, tak aby w każdym wyścigu dojeżdżać do mety, przynosi dobre rezultaty. Wszak w tegorocznych wyścigach markowych liczą się punkty zdobyte we wszystkich wyścigach, a ostra walka może łatwo skończyć się kolizją, uszkodzeniem samochodu i zerowym dorobkiem punktowym.

W Picanto LOTOS Cup na prowadzeniu jest Maciej Kopański z dorobkiem 255. punktów. Drugie miejsce zajmuje Michał Kijanka, który traci do lidera zaledwie sześć punktów. W ścisłej czołówce są też Piotr Materzyński (230 pkt), Jakub Chmiel (224), Aleksandra Furgał (212), Magdalena Wilk (206) i Maciej Struk (202). W tej grupie jest zwycięzca rozgrywanego już po raz czwarty pucharowego cyklu wyścigów markowych w samochodach Kia Picanto.

Harmonogram wyścigów
Piątek 2009-08-07
Treningi wolne
09.00 - 09.30 Touring Cars
09.40 - 10.10 Touring Cars
10.20 - 10.50 Touring Cars
11.00 - 11.30 Formulas
14.45 – 15.15 Skoda Octavia Cup
Kwalifikacje
11.40 - 12.10 D4 + Zone CE sprint pow. 2000
12.20 - 12.50 D4 + Zone CE sprint do 2000
13.50 - 14.15 D3 do 1400
14.15- 14.35 Picanto LOTOS CUP
15.25 - 16.05 D4 do 2000
16.15 - 16.55 D4 pow. 2000
17.05 – 17.25 cee’d LOTOS Cup

Sobota 2009-08-08
Warm up
09.00 - 09.10 D4 + Zone CE sprint do 2000
Treningi wolne
09.55 - 10.25 Skoda Octavia Cup
Kwalifikacje
09.20 - 09.45 AvD 100 Meilen Sprint Lotus
11.25 - 11.45 Picanto LOTOS CUP
13.35 - 14.05 Skoda Octavia Cup
14.15 - 14.35 cee’d LOTOS Cup
Wyścigi
10.35 - 11.15 D4 + Zone CE sprint do 2000
12.45 - 13.25 D3 do 1400
14.20 - 17.35 D4 - wyścig długodystansowy

Niedziela 2009-08-09
Warm up
09.00 - 09.10 Skoda Octavia Cup
09.15 - 09.25 D3 do 1400
09.30 - 09.40 D4 + Zone CE sprint pow. 2000
13,00 – 13.10 D3 do 1400
Kwalifikacje
09.00 - 09.25 AvD 100 Meilen
Wyścigi
09.45 - 11.05 Picanto LOTOS CUP 2 x 10 okrążeń
11.15 - 12.05 Skoda Octavia Cup
13.20 – 14.00 D4 + Zone CE sprint pow. 2000
15.25 - 17.10 cee’d LOTOS Cup 2 x 12 okrążeń
17.20 - 18.00 D3 do 1400

www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Trzecia runda Kia LOTOS Cup
W najbliższy weekend zawodnicy rywalizujący o zwycięstwa w wyścigach z serii Kia LOTOS Cup będą się ścigali na niemieckim torze wyścigowym Hockenheim. Na tym obiekcie w ubiegłym roku w Grand Prix Niemiec zwyciężył Lewis Hamilton, a Robert Kubica minął metę na siódmej pozycji. W bogatej historii na torze Hockeheim rozegrano 31. Grand Prix Formuły 1, po raz pierwszy odbędą się wyścigi cee’d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup.

Kierowcy cee’dów i Picanto będą mieli okazję poznać drugi, po Hungaroringu, tor należący do najbardziej prestiżowych miejsc w świecie wyścigów. Świetna infrastruktura i znakomita organizacja wyścigów sprawia, że rywalizacja na takich obiektach daje kierowcom ogromną satysfakcję sportową. Wszyscy startujący w markowych serialach Kia LOTOS Cup znają niemiecki tor w podobnym stopniu: z przekazów telewizyjnych, on bardów czy symulatorów komputerowych, wszyscy więc będą uczyli się toru i poznawali jego tajemnice.
Hockenheim zbudowany został w 1932 roku i miał wówczas długość ponad sześciu kilometrów. Przebudowany w 2002 mierzy 4574 metrów, najlepszy w historii czas uzyskał Michael Schumacher w kwalifikacjach w 2004 roku. Położony nieopodal Heidelbergu otoczony lasami tor stanowił w czasach zimnej wojny bazę armii NATO.
Prognozy pogody przewidują umiarkowane opady deszczu. W czasie wyścigów ma być dość chłodno, temperatura maksymalna w granicach 16 stopni. Zapowiadają się więc trudne warunki rywalizacji sportowej, śliska nawierzchnia może być dodatkowym wyzwaniem dla polskich kierowców.

Kamil Raczkowski: - Chciałbym żeby Scyzory, rodzina i firma Kager po wyścigach trzeciej rundy też mieli powody do zadowolenia. Mam od nich wielkie wsparcie i bardzo mnie to motywuje. Postaram się wygrać.

Maciej Ostoja-Chyżyński: - Ciekawe, że w tym sezonie jeżdżę wolniej, ale uzyskuję lepsze rezultaty. W Poznaniu wyraźnie brakowało mi szybkości, koledzy byli szybsi, ale dojechałem do mety wysoko. Okazuje się, że lepiej jechać wolniej i na podium niż szybciej, ale…Przed niemiecką rundą staram się poprawić szybkość i chciałbym powalczyć o podium. Będzie trudno, Kamil (Raczkowski), Andrzej (Gasenko) czy Łukasz (Błaszkowski) jeżdżą bardzo szybko, mają świetnie przygotowane i ustawione auta. Liczę na to, że dogonię trójkę szybszych ode mnie zawodników.
Monika Luberadzka: - Podium jest raczej poza moim zasięgiem, ale będę walczyła o jak najlepsze miejsca. W tych wyścigach bardzo ważne jest, aby dojeżdżać wyścigu do mety, nie warto ryzykować rozbicia samochodu. Wyścigi dają mi wiele radości, doskonalę technikę jazdy i jestem coraz szybsza, ale jeszcze wciąż się uczę. Chciałabym awansować w klasyfikacji, ale i tak miejsce które zajmuję w tak wyrównanej stawce kierowców jest dobre.
Michał Kijanka: - Lubię nowe wyzwania, Hockenheim będzie takim wyzwaniem. Łatwo nie będzie, ale postaram się wygrać i utrzymać prowadzenie w klasyfikacji. Moja ekipa przygotowała perfekcyjnie samochód na ostatnie wyścigi, nie ma powodów, żeby w Niemczech auto szwankowało.
Magda Wilk: - Nie znam toru w Hockenheim, oglądałam tylko on boardy i relacje z Formuły 1. Nie lubię gier komputerowych i nie „jeździłam” w play stadion na tym torze, będę poznawała go w czasie treningów i kwalifikacji. Postaram się wypaść jak najlepiej, ale jak będzie – zobaczymy. W Poznaniu miałam sporo szczęścia, mam nadzieję, że mnie nie opuści w Niemczech.
Harmonogram wyścigów
Piątek 2009-06-19
Treningi płatne
08.00 - 08.30 Tourenwagen und GT
08.35 - 08.55 Formelfahrzeuge
09.00 - 09.30 Tourenwagen und GT
09.35 - 09.55 Superracekart
Kwalifikacje
10.05 - 10.35 DMV Tourenwagen Challenge
10.40 - 11.05 Graf Berghe v. Trips - HRA
11.10 - 11.35 Scuderia Alfa Classico
11.40- 12.05 Superracekart
12.10 - 12.30 AvD 100 Meilen Sprint SCC
Treningi oficjalne
13.00 - 13.25 Picanto LOTOS CUP
13.30 - 13.50 AvD 100 Meilen Sprint Lotus
13.55 - 14.20 cee’d LOTOS Cup
14.25 - 14.55 DMV Tourenwagen Challenge.
15.00- 15.25 Graf Berghe v. Trips HRA
15.30 - 15.50 Superracekart 20 Min.
15.55 - 16.15 AvD 100 Meilen Sprint SCC
16.20 - 16.45 Scuderia Alfa Classico
16.50 - 17.15 Triumph Competition
17.20 - 17.45 Gr. CGT -Porsche Club Historic
17.50 - 18.10 Lotus Cup Europe
Sobota 2009-06-20
Kwalifikacje
08.00 - 08.20 AvD 100 Meilen Sprint Lotus
08.25 - 08.50 Triumph Competition
08.55 - 09.20 H T G T
09.25 - 09.45 Picanto LOTOS CUP
09.50 - 10.10 Gr. CGT Porsche Club Historic.
10.15 - 10.35 cee’d LOTOS Cup
Wyścigi
10.45 - 11.10 Scuderia Alfa Classico.
11.20 - 11.45 AvD 100 Meilen Sprint SCC
11.55 - 12.25 DMV Tourenwagen Challenge
12.35 - 12.55 Superracekart
13.05 - 13.30 Graf Berghe v. Trips HRA
14.00 - 14.20 AvD 100 Meilen Sprint Lous
14.30 - 14.55 Triumph Competition
15.05 - 15.30 AvD 100 Meilen Sprint SCC
15.40 - 16.10 DMV Tourenwagen Challenge
16.20 - 16.45 Superracekart
16.55 - 17.20 Scuderia Alfa Classico
Kwalifikacje
17.25 - 17.45 Picanto LOTOS CUP
17.50 - 18.15 H T G T
18.20 - 18.40 cee’d LOTOS Cup
Wyścig
18.50 - 19.20 Gr. CGT - Porsche Club Historic
Trening
19.25 - 19.50 AvD 100 Meilen
Niedziela 2009-06-21
Kwalifikacje
09.00 - 09.25 AvD 100 Meilen
Wyścigi
09.35 - 10.00 H T G T
10.10 - 10.35 Graf Berghe v. Trips HRA
10.45 - 11.15 Gr. CGT Porsche Club Historic
11.25 - 12.25 Picanto LOTOS CUP 2 x 10 okrążeń
12.35- 12.55 AvD 100 Meilen Sprint Lotus
13.25 - 14.30 cee’d LOTOS Cup 2 x 12 okrążeń
14.40 - 16.00 AvD 100 Meilen
16.10 - 16.35 Triumph Cometition
16.45 - 17.10 H T G T
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
|
KIA MOTORS POLSKA Sp. z o.o. |
KIA LOTOS Cup – Rzecznik Prasowy Mirosław Rutkowski tel.: 0693 129 040 e-mail: m.rutkowski@qdnet.pl |
www.kia.pl. www.kia-lotos-cup.pl
Runda pełna niespodzianek
Druga runda wyścigowego serialu Kia LOTOS Cup na poznańskim torze przyniosła cały szereg sensacyjnych wydarzeń. Po raz pierwszy w historii markowych pucharów pierwsze pole startowe wywalczyła dziewczyna, sprawiając sobie wymarzony prezent urodzinowy, poprawione zostały czasy przejazdu jednego okrążenia w obu markowych wyścigach, a każdy z wyścigów był nadzwyczaj emocjonującym widowiskiem sportowym.

Liderzy klasyfikacji cee’d LOTOS Cup rozdzielili między siebie pola startowe do pierwszego wyścigu cee’d LOTOS Cup. Już w pierwszym zakręcie na prowadzenie wysunęli się Kamil Raczkowski i Łukasz Błaszkowski, kilkanaście metrów tracił Maciej Ostoja-Chyżyński i jadąca za nim reszta stawki. Andrzej Gasenko miał bardzo nieudany start i stracił kilka pozycji. Od początku musiał więc gonić uciekającą czołówkę. Na drugim okrążeniu Łukasz Błaszkowski atakując prowadzącego Kamila Raczkowskiego doprowadził do kontaktu. W efekcie lider wypadł z toru i jedynie dzięki świetnej reakcji nie ugrzązł w żwirowej pułapce. Powrócił na tor w okolicach ósmej pozycji i rozpoczął szaleńczą pogoń. Łukasz Błaszkowski został samodzielnym liderem, sędziowie jednak nie mieli żadnych wątpliwości i za spowodowanie kolizji ukarali zawodnika przejazdem przez depo (gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h). Po odbyciu kary Łukasz Błaszkowski powrócił do walki na ósmej pozycji. Prowadzenie w wyścigu objął Andrzej Gasenko, który przez kilka okrążeń zdołał odrobić straty po nieudanym starcie. Za nim jechał Maciej Ostoja-Chyżyński, jednak niedługo bronił się przed goniącym Kamilem Raczkowskim. Znakomita pogoń pozwoliła Łukaszowi Błaszkowskiemu awansować na czwarte miejsce. Zacięta walka o dalsze pozycje sprawiła, że praktycznie na każdym samochodzie były widocznie ślady rywalizacji.

Przed drugim wyścigiem mechanicy niemal wszystkich zawodników mieli mnóstwo pracy z usuwaniem uszkodzeń, jednak w ciągu regulaminowego kwadransa wszystkie auto ponownie stanęły na polach startowych. Po świetnym starcie Andrzej Gasenko i pędzący tuż za nim Kamil Raczkowski objęli prowadzenie. Kamil Raczkowski nie podejmował ataków, Andrzej Gasenko starał się jak najszybciej odjechać od rywala. W efekcie obaj dość szybko zyskali sporą przewagę nad jadącym na trzecim miejscu Maciejem Ostoją-Chyżyńskim, który mimo wyraźnie mniejszego tempa oderwał się od reszty stawki. W połowie dystansu dopędził go Łukasz Błaszkowski. Atak rozpoczęty na zakręcie zwanym „Kukurydza” skończył się niepowodzeniem kilkaset metrów dalej przed dojściem do zakrętu „Pod dębami”; oba samochody miały lekko zmodyfikowany design karoserii, Łukasz Błaszkowski musiał zjechać do depo na odgięcie trącego o koło błotnika, a Maciej Ostoja-Chyżyński z pewnym trudem pokonywał prawe zakręty. Do mety dojechał na trzecim miejscu tracąc do zwycięzcy niemal 23 sekundy. Zwyciężył Kamil Raczkowski, wykorzystując niewielki błąd Andrzeja Gasenki w drugiej części wyścigu.

Jedyna pani startująca w stawce cee’d LOTOS Cup nie miała najlepszego dnia. Po kłopotach ze zdrowiem nie było już śladu, jednak do optymalnej dyspozycji Monika Luberadzka jeszcze nie powróciła. Walczyła dzielnie, w pierwszym wyścigu zajęła dziewiąte, w drugim ósme miejsce. Liderem klasyfikacji cee’d LOTOS Cup jest Kamil Raczkowski, kolejne miejsca zajmują Andrzej Gasenko, Maciej Ostoja-Chyżyński i Łukasz ~Błaszkowski.

Równie wiele, a może nawet i więcej emocji dostarczyły rozgrywane trzy godziny wcześniej wyścigi drugiej rundy Picanto LOTOS Cup. Po kwalifikacjach na pierwszym polu startowym do wyścigu Picanto LOTOS Cup miała ustawić swój samochód Ola Furgał. Nie bardzo wiadomo dlaczego nie zdążyła na czas wyjechać na tor i do wyścigu ruszała z depo. Podobnie nie dopilnowali czasu Michał Kijanka (3. pole startowe), Jacek Włodarczyk (14. miejsce), Piotr Kawecki (19. miejsce) i Adam Lenartowicz (21. miejsce). Wydawało się, że wszyscy oni stracili szanse na walkę o czołowe miejsca, jednak koncert jazdy w wykonaniu Michała Kijanki zapierał dech w piersiach. Nieco wolniej, ale tylko nieco, odrabiała straty Ola Furgał. Widowiskowa, szalenie dynamiczna jazda tej dwójki atakującej kolejnych rywali sprawiła, że wyścig przejdzie do historii jak jedno z najbardziej nieprawdopodobnych wydarzeń sportowych na poznańskim torze. Pod koniec, na ostatnim okrążeniu wyścigu prowadził Piotr Materzyński broniący się przed Maciejem Kopańskim, Marcinem Ułasewiczem i Michałem Kijanką. Zaciekle walczącą grupkę dopadli Jakub Chmiel i Magda Wilk; po opóźnionym hamowaniu z toru na moment wypadła czołowa czwórka, nikt jednak nie pozostał i na pozostałych do przejechania zakrętach wyścig na swoją korzyść rozstrzygnęli Maciej Kopański, Michał Kijanka i Magda Wilk.

W drugim wyścigu Michał Kijanka objął prowadzenie na pierwszym zakręcie i nie oddał go do mety. Za nim podążał Maciej Kopański, który nie próbował ryzykownego ataku wyczekując na błąd lidera. Nie doczekał się i metę minął na drugiej pozycji. Wspaniała walkę o trzecie miejsce toczyli Magda Wilk z Jakubem Chmielem, tym razem Magda musiała zadowolić się czwartym miejscem. Ola Furgał w serii kontaktów z rywalami straciła świetne, wywalczone w pierwszym wyścigu siódme miejsce i ukończyła drugi wyścig jako czternasta. Liderem klasyfikacji pozostaje Michał Kijanka, drugie miejsce zajmuje Maciej Kopański, na trzecie awansowała Magda Wilk.
Kolejna runda wyścigowych mistrzostw Polski Kia LOTOS Cup odbędzie się na niemieckim torze Hockenheim 21 czerwca.



www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Wyścigowy weekend w Poznaniu
Jeszcze nie opadły emocje po inauguracyjnym wyścigu na torze Hungaroring, a zawodniczki i zawodnicy startujący w wyścigach samochodowych z cyklu Kia LOTOS Cup rozpoczęli przygotowania do drugiej rundy, która odbędzie się w najbliższy weekend na torze w Poznaniu. Liderzy obu seriali markowych będą bronili swoich pozycji, pozostali zamierzają zająć ich miejsca.

Druga runda Kia LOTOS Cup odbędzie się na jedynym torze wyścigowym w Polsce zlokalizowanym w Poznaniu. Okrążenie mierzy 4083 metry, kierowcy w pro_cee’dach będą rywalizowali o punkty w dwóch wyścigach po 12 okrążeń, kierowcy startujący w Picanto dwukrotnie ścigać się będą na dystansie 10 okrążeń. Poprawiona nawierzchnia toru ma gwarantować pewne i szybsze niż rok temu pokonywanie 5 lewych i 9 prawych zakrętów. Najdłuższa prosta mierzy 560 metrów, na jej końcu zawodnicy w szybkich cee’dach uzyskują niemal 200 km/h, kierowcy w małych Picanto pędzą z prędkością około 160 km/h.
W stawce cee’d LOTOS Cup prowadzi Kamil Raczkowski. W obu wyścigach pierwszej rundy wygrywał minimalnie, rywale przez cały dystans szukali swej szansy. Na Węgrzech się nie udało, Andrzej Gasenko i Łukasz Błaszkowski będą chcieli wyrównać sportowe rachunki w drugiej rundzie. Każdy z wymienionych dysponuje znakomitą wiedzą jak przygotować samochód, każdy doskonale wie, jak należy szybko jechać, każdy obdarzony jest tym szczególnym darem, który sprawia, że może pojechać szybciej niż inni. Liczy się dyspozycja, ambicja i opanowanie; każdy z nich w różny sposób będzie starał się znaleźć w psychice rezerwy pozwalające wygrać. Nie można też zapominać o innych znakomitych kierowcach; Macieju Ostoi-Chyżyńskim, Marcinie Przybyszewskim czy Zbigniewie Łaciszu. W minionych sezonach pokazywali, że stać ich na bardzo szybką i skuteczną jazdę. W pierwszej rundzie nie udało się wygrać, na pewno każdy z nich będzie próbował dokonać tej sztuki w drugiej. Do startu w Poznaniu wszyscy kierowcy pro_cee’dów, przygotowywali się bardzo starannie, dla nikogo ten tor nie ma żadnych tajemnic. Każdy ze startujących rusza do wyścigu aby wygrać, ale zwycięzca może być tylko jeden. W niedzielę koło 16.00 poznamy, kto nim będzie. W piątek odbędą się pierwsze serie wyścigów kwalifikacyjnych, w sobotę drugie. O miejscach zajętych na polach startowych w niedzielnych wyścigach zadecydują czasy uzyskane w piątkowych i sobotnich biegach kwalifikacyjnych.
Po zwycięstwach w obu wyścigach pierwszej rundy Picanto LOTOS Cup na czele klasyfikacji jest Michał Kijanka. Już w czasie konferencji prasowej po zakończeniu wyścigu na Węgrzech przewidywał, że w kolejnych rundach utrzymanie pierwszego miejsca będzie bardzo trudne. Wszystko zdaje się potwierdzać tę opinię, do walki o zwycięstwo szykuje się co najmniej kilkoro świetnych kierowców. Wśród nich dwie panie. Magdalena Wilk i Ola Furgał pokazały w pierwszej odsłonie, że nie zamierzają biernie przyglądać się poczynaniom rywali i są w stanie zagrozić najlepszym. Z kolei panowie bez żadnej taryfy ulgowej planują wykorzystanie każdej okazji do zmuszenia wszystkich, nie tylko koleżanek, do oglądania swoich tylnych świateł. Piotr Materzyński, Maciej Kopański czy Marcin Ułasewicz zapowiadają szybką i skuteczną jazdę, każdy z nich wierzy, iż jest w stanie zdobyć najwyższy stopień podium. Maciej Struk i Jakub Chmiel i wszyscy, którym nie udało się zmieścić na podium w pierwszej odsłonie serialu, zamierzają wziąć srogi, sportowy rewanż na dobrze wszystkim znanym torze w Poznaniu. Komu się ta sztuka uda okaże się w najbliższą niedzielę, pewne jest, że będzie bardzo wyrównana, zacięta i emocjonująca rywalizacja.
Wyścigi Picanto LOTOS Cup rozpoczną się o 11.00 w niedzielę, kierowcy serialu cee’d LOTOS Cup ruszą do walki o 14.30.
Przed 2. rundą Kia LOTOS Cup powiedzieli:
Kamil Raczkowski, lider klasyfikacji cee’d LOTOS Cup: - Nawierzchnia toru w Poznaniu od ubiegłego roku nieco się zmieniła, poprawiona jest nawierzchnia, ale trzeba uważać bo tor nie jest jednorodny i przyczepność nie wszędzie jest taka sama. Nie mam jakiegoś szczególnego programu przygotowań do wyścigów, oczywiście analizujemy dane i inaczej będzie ustawiony samochód. Ostatnie korekty, jeśli będą potrzebne, wprowadzimy po pierwszych treningach. Spodziewam się dobrej, wakacyjnej pogody, chociaż na mokrej i śliskiej nawierzchni czuję się równie dobrze. Jednak w słońcu i gdy jest ciepło jest przyjemniej i humory są lepsze. Tydzień przed drugą rundą cee’d LOTOS Cup byłem zaproszony na wyścigi gokartów w Lublinie. To znakomity sposób na odreagowanie i odstresowanie. Plan mam zapewne taki sam, jak koledzy - jechać jak najszybciej. Najlepiej byłoby wygrać oba wyścigi
Michał Kijanka, lider klasyfikacji Picanto LOTOS Cup: - Po trudnych wyścigach na Hungaroringu odpoczywałem i odbyłem tylko jeden, ale za to całodniowy trening na torze w Poznaniu. Jeździło mi się bardzo dobrze, wrażenia po treningu mam bardzo optymistyczne, nie chcę jednak zapeszać. Trening, to tylko trening, wyścig rządzi się swoimi prawami. Będę chciał pojechać tak samo, jak na Węgrzech, ale o zwycięstwo będzie znacznie trudniej. Tor Poznań wszyscy znają perfekcyjnie, wszystkie samochody ustawione będą doskonale i stawka bardzo się wyrówna. Już w czasie treningu widać było, że cała czołówka jeździ bardzo szybko.
Szczegółowy harmonogram wyścigowego weekendu na torze Poznań
Piątek 29 maja
Kwalifikacje:
* 14.00 - 14.30 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 14.40 - 15.10 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
* 15.20 - 15.40 Picanto LOTOS Cup kwalifikacja I
* 15.50 - 16.10 cee´d LOTOS Cup kwalifikacja I
* 16.20 - 16.50 DSMP do 2000 cm
* 17.00 - 17.30 DSMP pow. 2000 cm
* 17.40 - 19.30 TAXI
Sobota 30 maja
Warm up:
* 8.00 - 8.10 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 8.15 - 8.25 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
* 8.30 - 8.40 DSMP do 2000 cm
* 8.45 - 8.55 DSMP pow. 2000 cm
Wyścig:
* 9.30 D4 do 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
* 10.30 D4 pow. 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
Kwalifikacje:
* 11.40 - 12.00 Picanto LOTOS Cup
* 12.10 - 12.30 cee´d LOTOS Cup
* 12.40 – 13.10 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 13.20 - 14.00 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
* 14.10 - 14.40 WPP
* 16.30 WYŚCIG DŁUGODYSTANSOWY (trzygodzinny)
Niedziela 31 maja
Warm up:
* 8.30 - 8.40 WPP
* 8.45 - 8.55 Picanto LOTOS Cup
* 9.00 - 9.10 cee´d LOTOS Cup
* 9.15 - 9.25 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 9.30 - 9.40 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
Wyścigi:
* 10.10 WPP 10 okrążeń
* 11.00 Picanto LOTOS Cup wyścig 2 x 10 okrążeń
* 12.30 D4 do 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
* 13.30 D4 pow. 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
* 14.30 cee´d LOTOS Cup wyścig 2 x 12 okrążeń
GORĄCA INAUGURACJA

Nieoficjalna klasyfikacja Kia Picanto Loto Cup 2009
Na węgierskim torze Hungaroring zainaugurowane zostały tegoroczne Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski. Pierwszym liderem Picanto LOTOS Cup po wygraniu obu wyścigów, został Michał Kijanka, natomiast w cee’d LOTOS Cup również dwukrotnie zwyciężał Kamil Raczkowski.

Wyścigowy weekend rozpoczął się w piątek porannymi seriami treningowymi. Pierwsze kwalifikacje Picanto LOTOS Cup i cee´d’ LOTOS Cup rozpoczynały się o godz 13.00 kiedy słońce bardzo nagrzało nawierzchnię toru. Opony bardzo szybko się nagrzewały i wyraźnie wzrastało ciśnienie. W efekcie większość kierowców po pokonaniu trzech, czterech okrążeń zaczęła jeździć widowiskowymi slajdami tracąc możliwość uzyskania dobrego rezultatu. Po zanalizowaniu wyników wszyscy odpowiednio zmniejszyli ciśnienie powietrza kołach i w drugich sesjach kwalifikacyjnych zarówno zawodnicy w Picanto, jaki w pro_cee’dach uzyskiwali znacznie lepsze czasy.
W pierwszej rundzie Picanto LOTOS Cup sportowe zmagania odbywały się w dwóch wyścigach, każdy po 10 okrążeń toru. Na polach startowych do pierwszego biegu zawodnicy ustawili się zgodnie z czasami uzyskanymi kwalifikacjach. Jako pierwszy ustawił swoje auto Michał Kijanka, obok miejsce zajął Maciej Kopański. Z drugiej linii startowali Piotr Materzyński i Marcin Ułasewicz. Na kolejnych miejscach znalazły się samochody Oli Furgał, Macieja Struka, Magdy Wilk i Rafała Malińskiego.

Od pierwszych metrów okazało się, że Michał Kijanka nieprzypadkowo wywalczył pierwsze pole startowe. Znakomicie wystartował i bezbłędnie pokonywał kolejne zakręty nie pozwalając rywalom na jakiekolwiek próby ataku. W pierwszym wyścigu wygrał z przewagą niemal dziesięciu sekund, w drugim podobnie , chociaż przewaga był nieco mniejsza. W obu wyścigach Michał kijanka uzyskał też najlepszy czas pojedynczego okrążenia. Za jego plecami pasjonującą walkę o drugie miejsce toczyli Piotr Materzyński z Maciejem Kopańskim. Po lepszym starcie Piotr Materzyński wyprzedził rywala i przez cały dystans bronił się przed atakami rywala. O kolejne miejsca zaciekle walczyli Marcin Ułasewicz z Maciejem Strukiem, na mecie obaj stracili do zwycięzcy ponad piętnaście sekund. Następną grupę do mety przyprowadziła Ola Furgał. Już na pierwszym okrążeniu straciła znakomite miejsce wywalczone w kwalifikacjach - po własnym błędzie wypadła poza tor - i niejako ponownie rozpoczynała wyścig, ale już z ostatniej pozycji. Ambicja i wola zwycięstwa niosła ambitną szczeciniankę i linię mety minęła jako piąta. Została jednak ukarana 5 sekundami i w klasyfikacji wyścigu zajęła ósme miejsce. W drugim wyścigu już na pierwszym zakręcie wyprzedziła czworo rywali i popędziła za czołówką. Do końca wyścigu toczyła walkę o trzecie miejsce, jednak koledzy nie pozwolili się wyprzedzić. Świetnie jechała Magdalena Wilk zajmując siódme i ósme miejsca w wyścigach. Klara Ruszkowska-Rosłan nie mała dobrego dnia i w obu wyścigach zdobyła jedynie 38 punktów za 16. i 13. pozycje w wyścigach.

Największym pechowcem pierwszej rundy Picanto LOTOS Cup był Marek Wiśniewski. W czasie treningów mechanicy serwisu nie dopięli maski silnika i jej otwarcie w czasie jazdy skończyło się zniszczeniem przedniej szyby. W efekcie kierowca nie wystartował w pierwszej sesji kwalifikacyjnej i o miejsce na polach startowych musiał walczyć w drugiej. Pomimo kłopotów i mniejszej liczby przejechanych okrążeń w pierwszym wyścigu pojechał nieźle kończąc go na 14. pozycji. W drugim wyścigu na czwartym okrążeniu zamiast trzeciego biegu włożył dwójkę i skończyło się eksplozją silnika. Wyścigu nie ukończył. W pierwszym wyścigu uszkodzenie samochodu wykluczyło z walki Jacka Włodarczyka. W pierwszej rundzie punkty w klasyfikacji Picanto LOTOS Cup zdobywało piętnastu panów i trzy panie.
Zawodnicy startujący w pro_cee’dach po piątkowych treningach i pierwszej sesji treningowej, w sobotę jedynie dopingowali kolegów startujących w Picanto i przygotowywali się do drugiej sesji kwalifikacyjnej oraz do wyścigu. Niedziela była trudnym dniem, o 9.00 rozpoczęli drugą kwalifikację, a w samo południe, kiedy temperatura na torze sięgała niemal 30 stopni zasiedli w rozgrzanych niczym hutnicze piece kabinach wyścigówek. Jako pierwszy na polach startowych ustawił swój samochód Kamil Raczkowski, drugi czas kwalifikacji uzyskał Andrzej Gasenko, na trzecim polu stanął Łukasz Błaszkowski. W obu biegach ta trójka nadawała tempo i dla fanów wyścigów urządziła wspaniałe, sportowe widowisko. Po starcie prowadzenie objął Łukasz Błaszkowski, ale niemal natychmiast zaatakował go Andrzej Gasenko. Kara przejazdu przez „depo” z falstart sprawiła, że nadzieja na zwycięstwo w pierwszej odsłonie cee’d LOTOS Cup się rozwiała, w drugiej części biegu najmłodszy uczestnik markowego serialu wyścigowego wspaniale walczył i udało mu się dojechać na czwartej pozycji. W zaciętej walce o pierwsze miejsce zwyciężył Kamil Raczkowski przed Łukaszem Błaszkowskim. Na trzecim miejscu finiszował Maciej Ostoja-Chyżyński. Drugi wyścig rozpoczął się od dużego zamieszania, w którym najbardziej ucierpiał samochód Marcina Przybyszewskiego – uszkodzona została przednia opona, natomiast Kamil Raczkowski po uderzeniu przez któregoś z konkurentów z trudem utrzymał się na torze tracąc jednak kilka miejsc. Na tym samym okrążeniu dachował Radosław Kordecki i na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Cała stawka mogła więc ponownie zjechać się w jedną grupę i po kilku minutach rywalizacja została wznowiona.

Na prowadzeniu jechał Łukasz Błaszkowski i odpierał ataki Andrzeja Gasenko. Kilkadziesiąt metrów za nimi Maciej Ostoja-Chyżyński bronił się przed Kamilem Raczkowskim, który tuż po restarcie zdołał awansować na czwarte miejsce. Zwycięzca pierwszego wyścigu dość szybko uporał się z rywalem i rozpoczął pogoń za prowadzącą dwójką. Od połowy dystansu o prowadzenie w wyścigu walczyła znowu trójka najszybszych zawodników po kwalifikacjach. Dopiero ostatnie okrążenie przyniosło rozstrzygnięcie. Jako pierwszy linię mety minął Kamil Raczkowski, za nim finiszowali Łukasz Błaszkowski i Andrzej Gasenko. Kierownictwo wyścigu dość długo sprawdzało zapis walki na kolejnych zakrętach, wątpliwości budził manewr ataku Andrzeja Gasenko i ścięcie szykany przez broniącego się Łukasza Błaszkowskiego. Po dokładnej analizie zdarzeń Łukasz Błaszkowski został przez sędziów przesunięty na trzecie miejsce, a Andrzeja Gasenko sklasyfikowano na drugiej pozycji.

Jedyna pani w stawce cee’da w kwalifikacjach uzyskała 14. czas. W pierwszym wyścigu awansowała na jedenastą pozycje, w drugim po sygnale startu nie mogłą zwolnić hamulca ręcznego i do walki ruszyła z ogromną stratą. Monika skorzystała z faktu, że na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa co ułatwiło jej dogonienie rywali. Po wznowieniu wyścigu walczyła o jak najlepsze miejsce i udało jej się zająć 12. miejsce.
Po pierwszej rundzie cee’d LOTOS Cup liderem jest Kamil Raczkowski przed Łukaszem Błaszkowskim i Andrzejem Gasenko. Kolejna odsłona wyścigowych zmagań Kia LOTOS Cup odbędzie się w ostatni weekend maja na torze w Poznaniu.
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
PIERWSZA ODSŁONA
Już w najbliższy weekend rozpocznie się rywalizacja o tytuły mistrzów Polski w wyścigach z cyklu Kia LOTOS Cup. Dla kierowców startujących w cee`d LOTOS Cup będzie to drugi, dla walczących w Picanto LOTOS Cup trzeci występ na tym obiekcie. Pierwsza z sześciu tegorocznych rund zawodów odbędzie się w najbliższy weekend na torze Hungaroring koło Budapesztu.

Na ponad dwa miesiące przed wyścigiem Grand Prix Węgier Formuły 1 na tym samym obiekcie rywalizować będą polscy kierowcy w samochodach Kia Picanto i Kia cee’d. I chociaż ranga obu seriali jest nieporównywalna, to sportowej ambicji, emocji i spektakularnych wydarzeń na torze wyścigi markowe dostarczają praktycznie tyle samo. O ile w Formule 1 trwa wyścig wyrafinowanych rozwiązań konstrukcyjnych, to w wyścigach markowych wszyscy ruszają do walki w samochodach o identycznych parametrach i osiągach. Wynik zależy od talentu, ambicji, umiejętności i woli walki każdego ze startujących. Jedyne różnice w przygotowaniu samochodów dotyczą ciśnienia w oponach i geometrii zawieszenia. Stąd też wyścigi markowe są tak bardzo widowiskowe i emocjonujące.

Zawody rozpoczną się w piątek rano seriami treningowymi Picanto LOTOS Cup i cee`d LOTOS Cup.
Dwudziestominutowe biegi kwalifikacyjne rozpoczną się tego samego dnia o godzinie 13.00 dla zawodników w Picanto, i o godzinie 13.30 dla kierowców startujących w cee`dach. Drugi wyścig kwalifikacyjny dla Picanto LOTOS Cup odbędzie się w sobotę o godz. 9.00, a o godz. 12.10 wszyscy staną na polach startowych do pierwszego z dwóch wyścigów – każdy po 10 okrążeń. Rywalizacja rozstrzygnie się na dystansie niemal 88 km, jedno okrążenie toru Hungaroring to 4381 metrów.

Dla kierowców walczących o pierwsze punkty w samochodach Kia cee`d drugą serię kwalifikacji zaplanowano rano w niedzielę. O godzinie 12.20 kierowcy cee`d LOTOS Cup wystartują do pierwszego wyścigu liczącego 12 okrążeń toru. Po zakończeniu drugiego wyścigu i pokonaniu kolejnych 12 okrążeń poznamy pierwszych bohaterów tegorocznej rywalizacji w markowym pucharze Kia cee`d.

Szczegółowy harmonogram wyścigowego weekendu na torze Hungaroring
Piątek, 8 maja
09:00 - 09:30 Picanto LOTOS Cup trening
09:40 - 10:10 cee’d LOTOS Cup trening
10:20 - 10:50 Suzuki Swift Cup (HC. V. cat.) kwalifikacja 1
11:00 - 11:30 samochody turystyczne I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do 1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 kwalifikacja 1
11:40 - 12:10 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła kwalifikacja 1
12:20 - 12:50 samochody turystyczne Car I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000 + Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) kwalifikacja 1
13:00 - 13:20 Picanto LOTOS Cup kwalifikacja 1.
13:30 - 13:50 cee’d LOTOS Cup kwalifikacja 1.
14:30 - 15:15 Suzuki Swift Cup (HC. V. cat.) wyścig 1 - 14 okrążeń
15:45 - 16:30 samochody turystyczne Car I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do 1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 wyścig 1 - 14 okrążeń
Sobota, 9 maja
09:00 - 09:20 Picanto LOTOS Cup kwalifikacja 2.
09:50 - 10:30 samochody turystyczne Car I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000 + Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) wyścig 1 - 14 okrążeń
11:00 - 11:40 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła wyścig 1. 14 okrążeń
12:10 - 13:10 Picanto LOTOS Cup Wyścig 2 X 10 okrążeń
14:00 - 14:30 samochody turystyczne Car I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do 1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 kwalifikacja 2
14:40 - 15:10 samochody turystyczne I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000+ Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) kwalifikacja 2
15:20 - 15:50 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła kwalifikacja 2
Niedziela, 10 maja
09:00 - 09:20 cee’d LOTOS Cup kwalifikacje 2.
09:50 - 10:35 Suzuki Swift Cup (HC. V. cat.) wyścig 2. 14 okrążeń
11:05 - 11:50 samochody turystyczne I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 wyścig 2 - 14 okrążeń
12:20 - 13:35 cee’d LOTOS Cup wyścig 2 X 12 okrążeń
14:05 - 14:45 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła wyścig 2 - 14 okrążeń
15:15 - 15:55 samochody turystyczne I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000 + Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) wyścig 2 - 14 okrążeń
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Już za niespełna 3 tygodnie na torze Hungaroring odbędzie się pierwsza tegoroczna runda wyścigów markowych Kia LOTOS Cup. Kierowcy w samochodach Kia Picanto i Kia cee`d rozpoczną rywalizację o tytuły mistrzowskie i zwycięstwa w pucharach Picanto LOTOS Cup i cee`d LOTOS Cup. Wbrew dotychczasowej praktyce markowe wyścigi w czwartym sezonie zamiast zamierać, dynamicznie się rozwijają. Po raz czwarty na torach pojawią się najmniejsze wyścigówki – Kia Picanto, a po raz drugi w barwnym korowodzie przemykać będą Kia pro_cee`dy. Zapowiada się arcyciekawy, widowiskowy i bogaty w wydarzenia serial.
Zespół ludzi pracujących przy organizacji tego sportowego przedsięwzięcia dokłada starań, aby tegoroczne zmagania były ciekawsze niż w latach ubiegłych, a rywalizacja na torach przynosiła jeszcze więcej emocji kibicom i sportowej satysfakcji uczestnikom. W bieżącym sezonie wyzwaniem jest nie tyle przeprowadzenie kolejnych wyścigów, ile pokonywanie niezależnych od organizatorów barier i przeszkód, głównie natury finansowej. Już w poprzednich sezonach twórcy markowych pucharów Kia LOTOS Cup pokazali, że ambicji i determinacji im nie brakuje. Rozpoczynający się sezon jest wielkim wyzwaniem do którego wszyscy przystępują z przekonaniem, że wspólnym zaangażowaniem i pracą uda się stworzyć najciekawszy cykl zmagań w krajowych sportach samochodowych.
Prestiżowa rywalizacja o tytuły mistrzów Polski i cenne nagrody rzeczowe lub finansowe odbywa się dzięki wsparciu sponsorów i pomocy mediów. W obecnej sytuacji niepewności na rynkach finansowych fakt ten należy szczególnie docenić. Wielkie przedsięwzięcie logistyczne i organizacyjne pod nazwą Kia LOTOS Cup nie byłoby możliwe bez udziału sponsorów: LOTOS Oil, Dynamic, Pirelli i Alcar.
Rozgrywki objęte zostały patronatem medialnym tygodnika Motor i miesięcznika Auto Moto. Regularne relacje ukazywać się będą w portalu Onet.pl oraz stacjach TVN Turbo i Sportklub dzięki czemu liczne grono kibiców będzie mogło niemal na bieżąco śledzić wydarzenia z kolejnych odsłon rywalizacji o markowe puchary w samochodach Kia cee`d i Kia Picanto.
W tegorocznej edycji obowiązują niemal identyczne regulaminy techniczne i sportowe, jak w latach ubiegłych. W końcowej klasyfikacji liczyć się będą rezultaty wszystkich rund, w sezonie rozegranych zostanie 12 wyścigów, po dwa w każdej rundzie.
Kalendarz wyścigowy Kia LOTOS Cup 2009:
8-10.05.2009 Hungaroring, Węgry
29-31.05.2009 Poznań
19.-21.6.2009 Hockenheim, Niemcy
7-9.08.2009 Most, Czechy
11-13.09.2009 Poznań
16-18.10.2009 Brno, Czechy
Rywalizacja o tytuły mistrzów Polski w markowych wyścigach cee`d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup z roku na rok staje się coraz bardziej międzynarodowa. W bieżącym sezonie tylko dwie rundy rozegrane zostaną na jedynym polskim torze wyścigowym, pozostałe na obiektach zagranicznych. Inauguracyjne wyścigi, podobnie jak w dwu poprzednich sezonach odbędą się na Węgrzech na słynnym Hungaroringu. Dwukrotnie zawodnicy startować będą na torach dających szansę zdobywania całkowicie nowych doświadczeń i umiejętności. W czerwcu barwny korowód Kii pojawi się na torze Hockenheim a dwa miesiące później w Moście. Zakończenie rozgrywek odbędzie się, tak jak w roku ubiegłym, na torze w Brnie.
Zawodnicy do walki staną w znanych z poprzednich sezonów samochodach. Rywalizacja odbywać się będzie w autach seryjnych zmodyfikowanych według specyfikacji określonej w regulaminie technicznym cyklu wyścigów:
Specyfikacja samochodu przygotowanego do cee´d LOTOS Cup
- Kia pro_cee´d, nadwozie 3 - drzwiowe
- silnik benzynowy o poj. 1975 ccm, czterocylindrowy, z dwoma wałkami rozrządu i systemem zmiennych faz rozrządu CVVT
- maksymalna moc 143 KM przy 6.000 obr./min., maksymalny moment obrotowy 186,3 Nm przy 4.600 obr./min. (samochód seryjny)
- modyfikacje sterownika silnika
- klatka bezpieczeństwa homologowana, Ireco Motorsport
- homologowane otuliny na klatkę bezpieczeństwa, BSCI
- fotel sportowy homologowany FIA z "uszami", wraz z mocowaniami, Momo Daytona
- 6-cio punktowe, homologowane FIA, pasy bezpieczeństwa, Schroth Profi III-6
- kierownica sportowa z mocowaniem, Momo model 08
- gaśnica 2 kg
- siatka ochronna po stronie kierowcy, Schroth
- nakładki na pedały, Momo
- folia zabezpieczająca na szyby - zapinki zabezpieczające pokrywę silnika oraz bagażnika przed otwarciem
- wyłącznik prądu
- ucha holownicze, przód i tył
- modyfikacje tapicerki drzwi i elementów wnętrza samochodu
- usunięcie elementów plastikowych, osłon i wygłuszeń
- modyfikacja układu wydechowego (samochód jest wyposażony w katalizator)
- plastikowe elementy zastępujące przednie reflektory
- zawieszenie - amortyzatory Bilstein, sprężyny H&R
- felgi aluminiowe 7.5" x 17", Alcar Dotz Daytona
- opony Pirelli P Zero Corsa 205/50ZR17
- sportowe klocki hamulcowe Carbone Lorraine
- plombowanie elementów samochodu
Specyfikacja samochodu przygotowanego do Picanto LOTOS Cup
- silnik o pojemności 999 ccm, 4- cylindrowy, 12- zaworowy
- maksymalna moc - ok. 67 KM, maksymalny moment obr. - powyżej 100 Nm
- modyfikacja sterownika silnika: V-Tech
- klatka bezpieczeństwa, zgodna z załącznikiem „J” MKS FIA: Ireco Motorsport / Power B Sport Service
- homologowane otuliny na klatkę bezpieczeństwa: Sparco
- kierownica sportowa: Toora
- mocowanie kierownicy
- fotel sportowy: Toora
- 6-cio punktowe pasy bezpieczeństwa: Toora
- siatka zabezpieczająca dla kierowcy: Toora
- nakładki na pedały: Toora
- zapinki zabezpieczające pokrywę silnika oraz bagażnika: Toora
- ucho holownicze przód i tył: V-Tech
- plastikowe elementy zastępujące przednie reflektory: V-Tech
- gaśnica 2 kg
- modyfikacje tapicerki drzwi: Ireco Motorsport
- wyłącznik prądu: V-Tech
- bezbarwna antyodpryskowa folia na szyby: V-Tech
- modyfikacja układu dolotowego powietrza: V-Tech
- modyfikacja układu wydechowego: V-Tech
- modyfikacja zawieszenia silnika: V-Tech
- felgi aluminiowe: Dotz Imola 6x14
- opony: Pirelli P6000, 175/60 R14
- klocki hamulcowe: Carbone Lorraine
- sprężyny zawieszenia, przód i tył: Eibach
- amortyzatory zawieszenia, przód i tył: Bilstein
Numery startowe na sezon 2009 przyznawane są na podstawie klasyfikacji sezonu 2008, nowi zawodnicy otrzymają kolejne numery. Przed pierwszą rundą udział w wyścigach cee`d LOTOS Cup zadeklarowało 22 kierowców, w tej stawce jest jedna pani. W Picanto do rywalizacji stanie około 30 kierowców, w tym trzy panie. Punktacja zostaje utrzymana taka sama, jak w latach ubiegłych. Za zwycięstwo przyznawanych będzie 50 punktów, za drugie miejsce 45, trzecie 42, kolejne pozycje punktowane będą odpowiednio 40, 38, 36 i tak dalej, za każdą kolejną pozycję o dwa punkty mniej, natomiast kierowcy zajmujący miejsca od 17. do 30. będą otrzymywać o jeden punkt mniej. Najlepsi kierowcy kolejnych wyścigów za miejsca od 1. do 15. otrzymywać będą nagrody finansowe, zwycięzcy obu pucharów otrzymają samochody – w cee’d LOTOS Cup przewidziano z I miejsce - samochód KIA cee’d, za II miejsce - 30 tys. złotych lub nagroda rzeczowa o takiej wartości i za III miejsce - 15 tys. złotych lub nagroda rzeczowa o takiej wartości, w Picanto LOTOS Cup również finansowo nagradzani będą kierowcy zajmujący miejsca od 1. do 15., a najlepsi w końcowej klasyfikacji otrzymają za I miejsce – samochód KIA Picanto, za II miejsce – 20 tys. złotych lub nagrodę rzeczową o takiej wartości i za III miejsce – 10 tys. złotych lub nagrodę rzeczową o takiej wartości.
W poprzednich sezonach zawodnicy pokazywali, iż woli walki, ambicji i sportowej pasji im nie brakuje. W czwartym sezonie rozgrywek możemy oczekiwać, iż kolejne wyścigi będą przynosiły jeszcze większe emocje, niż w latach ubiegłych. Coraz wyższe umiejętności poszczególnych kierowców, nowe tory i wielki prestiż obu seriali wyścigowych daje nadzieję, że sportowe zmagania będą bardzo wyrównane i interesujące.
Przed pierwszą rundą wyścigów z cyklu Kia LOTOS Cup Wojciech Szyszko, dyrektor zarządzający Kia Motors Polska powiedział:
- Przystępujemy do czwartej edycji wyścigowych pucharów firmowanych przez markę KIA w szczególnie trudnej sytuacji kryzysu gospodarczego. Zawirowanie na rynkach finansowych i nieuzasadnione sytuacją ekonomiczną zmiany kursów walut sprawiają, że kontynuacja naszego sportowego przedsięwzięcia wymaga wielkiej determinacji i znacznie większego wysiłku niż poprzednie edycje. Uznaliśmy, że dotychczasowe sukcesy serii wyścigów Kia LOTOS Cup i wielkie nadzieje, jakie wiążą z tą rywalizacją zawodnicy stanowią dla nas zobowiązanie do kontynuacji przedsięwzięcia. Pomimo trudności jedziemy dalej, i wbrew kryzysowi, jedziemy szybciej.
www.kia-lotos-cup.pl








